Młoda Brytyjka nie gryzie się w język, gdy idzie o body shaming. W 2019 r. pewien dziennikarz porównał ją do zawodniczki WWE Sarayi Jade Bevis, którą zagrała. Jego słowa zmusiły aktorkę do stanowczej reakcji. Oburzona, w jaki sposób media traktują młode kobiety, niszcząc ich pewność siebie i poczucie własnej wartości, napisała:
Ojej. Wyodrębnianie moich »grubych« ud nie pomaga w normalizacji »wszystkich kształtów i rozmiarów« w Hollywood. W rzeczywistości to część problemu. Mam nadzieję, że ludzie wyniosą z filmu coś więcej.
Nie do wszystkich dotarł ten apel. Pugh wzięła więc sobie za punkt honoru, że będzie się bronić — nawet jeśli ktoś uzna, że przesadza albo wręcz prowokuje wylewanie na nią pomyj. Latem 2022 r. znów z niej drwiono, bo „śmiała” stawić się na pokazie Valentino Haute Couture w różowej, prześwitującej sukience, która odsłoniła jej sutki.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Oto reakcja gwiazdy:
- Jakie wyzwania podjęła Florence Pugh w związku z wyglądem kobiet?
- Co Florence Pugh sądzi o body shamingu?
- Jakie reakcje wywołała moda Florence Pugh?
- W jaki sposób Florence Pugh wspiera młode kobiety w show-biznesie?
„To, co było interesujące do oglądania i bycia świadkiem, to to, jak łatwo jest mężczyznom całkowicie zniszczyć kobiece ciało, publicznie, dumnie […]. To nie pierwszy i z pewnością nie ostatni raz, kiedy kobieta słyszy, co jest nie tak z jej ciałem przez tłum nieznajomych, ale niepokojące jest to, jak wulgarni potrafią być niektórzy z was, mężczyźni. Tak wielu z was chciało agresywnie dać mi znać, jak bardzo jesteście rozczarowani moimi »malutkimi cyckami«, albo jak bardzo powinnam się wstydzić, że jestem taką »płaską deską«”.
„Wyglądam tak, jak wyglądam”
W rozmowie z „Sunday Times” w grudniu 2024 r. aktorka wyjaśniła, dlaczego tak mocno angażuje się w promowanie pozytywnego podejścia do ciała. Jak zauważyła, nie każdy ma nogi sięgające nieba, a ona sama, obserwując branżę filmową, długo czuła się niedoreprezentowana. Zwróciła uwagę, że kobiety są często oceniane wyłącznie przez pryzmat wyglądu.
Brytyjka nie zamierza podporządkowywać się tym zasadom i kwestionuje narzucone wzorce:
Chciałam rzucić wyzwanie temu, jak kobiety są postrzegane, jak powinny wyglądać. Właściwie to nie próbowałam rzucać wyzwania. Chciałam po prostu zrobić miejsce dla wersji osoby, która nie jest tym wszystkim, czym kiedyś musiała być. Jestem dumna, że pozostałam sobą i wyglądam tak, jak wyglądam.
Zależy jej na prowadzeniu rozmów na tematy, które wcześniej były pomijane. Wie, że internet bywa bardzo nieprzyjaznym miejscem, a ludzie potrafią być wyjątkowo złośliwi. Choć nie jest to przyjemne doświadczenie, jej celem zawsze było pokazywanie prawdziwej siebie.