Dwa pierwsze konkursy 74. edycji Turnieju Czterech Skoczni padły łupem Domena Prevca. Słoweniec bez problemu poradził sobie z rywalami w Oberstdorfie i w Garmisch-Partenkirchen. Po niemieckiej części rywalizacji, skoczkowie przenieśli się do Austrii. Kolejnym przystankiem TCS tradycyjnie była skocznia Bergisel w Innsbrucku.
Zobacz wideo Niesamowity wyczyn Tomasiaka. Czekaliśmy na to 18 lat
Dominacja Austriaków. Polacy? W komplecie, ale średnio
Kwalifikacje okazały się być umiarkowanie udane dla polskich skoczków. Biało-Czerwoni wprawdzie w komplecie zakwalifikowali się do pierwszej serii konkursowej, ale fajerwerków nie było.
Najlepszy z Polaków był Kacper Tomasiak, który zajął 19. miejsce. Kamil Stoch był 27., Maciej Kot uplasował się na 32. lokacie, zaś Paweł Wąsek i Dawid Kubacki zajęli kolejno 36. i 40. miejsce. Niespodziewanie kwalifikacje zdominowali Austriacy, a lider cyklu Domen Prevc zajął dopiero 30. miejsce.
Triumf w sobotniej sesji przypadł Janowi Hoerlowi, który skoczył 128 metrów. Pół metra bliżej lądował Stefan Kraft, co pozwoliło mu na zajęcie drugiej pozycji. Czołową trójkę uzupełnił Stephan Embacher.
Jeśli chodzi o skoki Biało-Czerwonych, zaczęliśmy od kiepskiej próby Dawida Kubackiego, który skoczył tylko 115 metrów. Chwilę później nieco dalej, bo na 118. metrze lądował Maciej Kot. 117 metrów uzyskał Paweł Wąsek.
Powodów do radości nie dał nam także Kamil Stoch, który skoczył 117,5 metra. Nieco szerzej uśmiechnąć mogliśmy się po próbie Kacpra Tomasiaka – ten uzyskał 119,5 metra i potwierdził rolę lidera reprezentacji Polski.
Wiemy, z kim zmierzą się Polacy
Podczas konkursu na Bergisel zawodnicy będą rywalizować w systemie KO. Zwycięzca kwalifikacji rywalizuje z 50. skoczkiem drugi skacze z 49., trzeci z 48. itd. Daje to przewagę zawodnikom, którzy zaprezentowali się lepiej podczas kwalifikacji. Oprócz 25 zwycięzców par do drugiej serii konkursu wchodzi pięciu „szczęśliwych przegranych” (tzw. lucky-loser). Wiemy, z kim zmierzą się Biało-Czerwoni.
Kacper Tomasiak zmierzy się w polskim pojedynku z Maciejem Kotem. Kamil Stoch z kolei trafił na Austriaka, Maximiliana Ortnera. Pech nie opuszcza za to Dawida Kubackiego, którego rywalem będzie Ryoyu Kobayashi.
Pary KO konkursu w Innsbrucku:
- Kacper Tomasiak – Maciej Kot
- Kamil Stoch – Maximilian Ortner
- Paweł Wąsek – Ilja Mizernych
- Dawid Kubacki – Ryoyu Kobayashi
Początek konkursu w Innsbrucku zaplanowano na niedzielę 4 stycznia o godz. 13:30.