Jan Lubomirski-Lanckoroński i jego żona Helena znów wspierają ideę Jurka Owsiaka, która na stałe wpisała się w polski krajobraz. Tym razem oferują oprowadzanie po ich warszawskiej posiadłości. Książę „opowie o historii rodu Lubomirskich, tradycjach rodzinnych oraz intrygujących wydarzeniach, które przez wieki kształtowały losy tej rodziny”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Co wystawili Jan i Helena Lubomirscy-Lanckorońscy na licytację WOŚP?

Jaką kwotę osiągnęła licytacja na chwilę obecną?

Gdzie odbędzie się spotkanie z Księżną i Księciem Lubomirskimi-Lanckorońskimi?

Kiedy odbędzie się finał WOŚP?

W otoczeniu antyków, portretów przodków i dzieł sztuki będzie można poznać zakulisowe ciekawostki, usłyszeć niepublikowane historie oraz zadać pytanie dotyczące życia polskiej arystokracji

– podano.

„Arystokratyczne pochodzenie napędzało mnie zawsze w działaniu”

Od 1921 r. w Polsce nie używa się tytułów szlacheckich. Właśnie wtedy, na mocy Konstytucji marcowej, zniesiono system stanowy i definitywnie zlikwidowano stan szlachecki oraz prawo do przywilejów rodowych i stanowych.

— Podziały na „zwykłych” ludzi i błękitnokrwistych są mi obce. Nie lubię podziałów klasowych i różnic, które mają pochodzić z urodzenia, a tym bardziej z kwestii materialnych. Ktoś, kto posiada więcej pieniędzy, nie musi być wartościowszy od kogoś, kto jest pozbawiony dóbr materialnych — mówił Onetowi prawnik i filantrop w 2012 r.

Arystokratyczne pochodzenie napędzało mnie zawsze w działaniu. Jestem człowiekiem czynu, dla którego liczy się dobra energia i pozytywne nastawienie do życia. W życiu zajmowałem się i zajmuję wieloma sprawami i zawsze uważam, że mógłbym zrobić jeszcze więcej. A co mi daje pochodzenie? Mogę zawsze spojrzeć na swoich przodków, którzy w pewnych konkretnych sytuacjach funkcjonowali i zawsze się do nich odnieść

— tłumaczył.