To informacja, która zasmuciła wielu krakowian i stałych bywalców Kazimierza i Podgórza. Po 13 latach działalności zamknięto lokal ZaKładka Bistro de Cracovie — miejsce, które dla wielu jego sympatyków było czymś znacznie więcej niż restauracją. Przez ponad dekadę przy jednym stole spotykały się tu smaki, rozmowy i historie, tworząc niepowtarzalny klimat.
ZaKładka była nie tylko lokalnym fenomenem, ale również miejscem docenianym w skali ogólnopolskiej. W 2023 r. znalazła się w prestiżowym zestawieniu Top 50 najlepszych restauratorów w Polsce, przygotowanym przez Forbes & FOR, zajmując 39. miejsce — co potwierdzało jej pozycję jako jednego z ważniejszych punktów na gastronomicznej mapie kraju.
- Dlaczego zamknięto restaurację ZaKładka?
- Kto był twórcą restauracji ZaKładka?
- Jak długo działała restauracja ZaKładka?
- Co mówiła właścicieli w pożegnalnym komunikacie?
Sercem tego miejsca był Rafał Targosz — szef kuchni i współwłaściciel ZaKładki. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych krakowskich kucharzy, związany z zawodem od ponad trzech dekad, z zamiłowaniem do klasycznej kuchni francuskiej i bogatym doświadczeniem zdobytym zarówno w Polsce, jak i za granicą. Targosz to nie tylko kreator menu, ale także osoba pojawiającą się w mediach jako konsultant kulinarny w programach takich jak MasterChef Polska i MasterChef Junior (TVN) wielokrotnie wyróżniana przez przewodniki gastronomiczne — m.in. Michelin i Gault&Millau.
W poruszającym wpisie opublikowanym przez właścicieli czytamy, że był to „piękny rozdział”, który właśnie dobiegł końca. Drzwi ZaKładki zostały zamknięte, ale — jak podkreślają Renata i Rafał Targosz — to, co najważniejsze, pozostaje. Chodzi o więzi, relacje i wspomnienia, które narodziły się w tym miejscu przez lata.
Twórcy lokalu dziękują współpracownikom, gościom, przyjaciołom, sąsiadom i partnerom, a także wszystkim, którzy współtworzyli ZaKładkę i nadawali jej duszę. W ich słowach nie ma goryczy — jest wdzięczność, wzruszenie i poczucie, że coś ważnego zostało wspólnie przeżyte.
„Do zobaczenia. Gdzieś, kiedyś”
„To był piękny rozdział. Zamknęliśmy drzwi ZaKładki, miejsca, które przez 13 lat żyło spotkaniami, smakami i historiami przy stole. Dziękujemy Wam — naszym Współpracownikom, Gościom, Przyjaciołom, Sąsiadom i Partnerom oraz wszystkim, którzy tworzyli ZaKładkę — za zaufanie, ciepło i wszystkie wspólne chwile. To dzięki Wam to miejsce miało duszę. Zostaje w nas ogromna wdzięczność. I coś więcej niż wspomnienia — więzi, które zostają” — przekazali Renata i Rafał Targosz oraz Zespół ZaKładki.
W pożegnalnym komunikacie nie zabrakło jednak nadziei. „Do zobaczenia. Gdzieś, kiedyś, przy kolejnym stole” — napisali właściciele. Te słowa sugerują, że choć ZaKładka znika z mapy Krakowa, historia tego miejsca może mieć jeszcze swoją kontynuację — choć w innej formie i w innym czasie.
Pod postem pojawiły się liczne komentarze, w których stali bywalcy ze smutkiem żegnają się z lokalem. Jak piszą, ZaKładka była jednym z tych punktów na mapie Krakowa, które trudno będzie zastąpić. Dla jednych stanowiła miejsce codziennych spotkań, dla innych przestrzeń ważnych rozmów i celebracji.