• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

„Działania Donalda Trumpa w Wenezueli nie czynią Ameryki bezpieczniejszą, silniejszą ani bardziej przystępną cenowo. To, że Maduro jest brutalnym, nielegalnym dyktatorem, nie zmienia faktu, że to działanie było zarówno bezprawne, jak i nierozsądne” — pisze Kamala Harris.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Polityczka twierdzi ponadto, że w działaniach USA „nie chodzi o narkotyki ani demokrację”. Jej zdaniem chodzi wyłącznie o ropę naftową i mocarstwowe ambicje Donalda Trumpa. „Gdyby zależało mu na którymkolwiek z wymienionych, nie ułaskawiłby skazanego handlarza narkotyków ani nie zepchnąłby na margines legalnej opozycji Wenezueli, dążąc do układów z kolesiami Maduro” — podkreśla.

  • Jakie działania Donalda Trumpa skrytykowała Kamala Harris?
  • Co Kamala Harris sądzi o Nicolasie Maduro?
  • O co według Kamali Harris chodzi w działaniach USA w Wenezueli?
  • Jakie plany dotyczące Wenezueli przedstawił Donald Trump?

Donald Trump: będziemy rządzić Wenezuelą

— Będziemy rządzić Wenezuelą do czasu przeprowadzenia bezpiecznej, porządnej i rozsądnej transformacji — ogłosił prezydent USA Donald Trump podczas konferencji prasowej. Jak dodał, chce wolności dla Wenezuelczyków.

— Będziemy rządzić krajem do czasu, aż uda nam się przeprowadzić bezpieczną, właściwą i rozsądną transformację. Nie chcemy angażować się w to, by ktoś inny objął władzę i mielibyśmy taką samą sytuację, jaką mieliśmy przez ostatnie długie lata — powiedział Trump.

Amerykański prezydent podkreślił, że chce „pokoju, wolności i sprawiedliwości dla wspaniałego narodu Wenezueli, w tym dla wielu Wenezuelczyków, którzy obecnie mieszkają w Stanach Zjednoczonych i chcą wrócić do swojego kraju”.

Prezydent USA Donald Trump powiedział w sobotę, że wiceprezydentka Wenezueli Delcy Rodriguez jest skłonna „zrobić to, co konieczne, by uczynić Wenezuelę znowu wielką”. Zaznaczył jednak, że krajem rządzić będą ludzie wybrani przez USA.

Trump oznajmił, że atak na Caracas był operacją, jakiej nie widziano od czasu II wojny światowej i sugerował, że na jej czas amerykańskie służby wyłączyły w stolicy Wenezueli światła. Dodał też, że siły USA były gotowe na drugą falę ataku i wciąż są gotowe to zrobić w razie potrzeby.