FC Barcelona długo czekała, ale doczekała się bramki w spotkaniu z Espanyolem. Duma Katalonii najpierw za sprawą Daniego Olmo w 83. minucie otworzyła wynik spotkania, a następnie ustaliła rezultat kilka minut później golem Roberta Lewandowskiego.

 

Sam Lewandowski pojawił się na boisku w 64. minucie i szukał swojej okazji. Reprezentant Polski w końcówce spotkania po indywidualnej akcji Fermina Lopeza wykończył sytuację strzałem z bliskiej odległości i zaliczył swoje dziewiąte trafienie w tym sezonie.

 

ZOBACZ TAKŻE: Chcieli obrzucić go szczurami. Klub podjął radykalne środki

 

37-latek pokazał, że wciąż może dać coś dobrego na najwyższym poziomie. Kapitana Biało-Czerwonych oceniły po meczu hiszpańskie media.

 

„Mundo Deportivo” zauważyło, że Polak wniósł zdecydowanie więcej niż grający od pierwszej minuty Ferran Torres i gdy tylko znalazł się w dogodnej okazji, wykorzystał ją.

 

„Sport” dał Lewandowskiemu notę 8 w dziesięciostopniowej skali. „Zdobył bramkę na 0:2, dając Barcy spokój ducha dzięki świetnemu podaniu od Fermína. To nie był jego najlepszy mecz, ale strzelił gola, a tego właśnie się od niego oczekuje” – podsumowali dziennikarze.

 

„El Nacional” ocenił Polaka na 6. W podsumowaniu napisano, że nie miał większego wpływu na grę, ale, mimo wieku, okazał się niezwykle skuteczny.

 

Lewandowskiego doceniają też kibice w mediach społecznościowych. Padają opinie, że Polak wciąż jest potrzebny temu zespołowi. Sympatycy Barcelony doceniają go za wykończenie oraz skuteczność, a także porównują do Ferrana Torresa, który, ich zdaniem, nie byłby na tyle inteligentny piłkarsko, żeby wykończyć sytuację na 2:0.

 

FC Barcelona zwycięstwem umocniła się na czele tabeli hiszpańskiej La Ligi. Nad drugim Realem Madryt, który swój mecz zagra 4 stycznia z Realem Betis ma siedem punktów przewagi.

JZ, Polsat Sport

Przejdź na Polsatsport.pl