Lewandowski jeszcze rok temu był w Barcelonie postacią nie do zastąpienia. Wiele zmieniły jednak jego problemy zdrowotne, a także wystrzał formy Ferrana Torresa. W czerwcu kontrakt Polaka z Blaugraną dobiegnie końca i kibice są coraz bardziej gotowi na pożegnanie 37-latka. To też nie przypadek, że w mediach coraz więcej mówi się o jego potencjalnych następcach.

Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. „Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie”

To on zastąpi Lewego? Vlahović już jedną nogą poza Juventusem

Wśród kandydatów do zastąpienia Lewandowskiego wymieniało się takich znakomitych napastników jak Julian Alvarez czy Alexander Isak. Finansowe problemy Barcelony sprawiają jednak, że Barca nie może sobie za bardzo pozwolić na transfer w okolicach 100 mln euro, stąd bardziej realistyczne są „budżetowe” opcje. Jedną z nich byłoby właśnie sprowadzenie Vlahovicia.

ZOBACZ TEŻ: Ależ popis Lewandowskiego z Espanyolem! Potem rozpętało się piekło

Serbski napastnik od dawna nie jest w stanie dogadać się z Juventusem w sprawie przedłużenia umowy, która (tak jak Lewandowskiego) dobiegnie końca w czerwcu 2026 roku. Według „Gazzetta dello Sport” – jego odejście jest już praktycznie przesądzone. Obóz Serba miał też rozpocząć rozmowy z FC Barceloną w sprawie ewentualnego dołączenia 25-latka do klubu. To właśnie mistrz Hiszpanii jest obecnie na „pole postion” w wyścigu po Vlahovicia, choć zainteresowani są nim też Bayern Monachium oraz AC Milan.

Vlahović w Juventusie gra od 2022 roku. Obecnie jest w trakcie leczenia kontuzji pachwiny, stąd nie był widziany na boisku od końcówki listopada.