Mistrzostwa Polki w snookerze po kilku latach opuściły Lublin – tym razem finałowy turniej z udziałem 32 zawodników odbywa się w progach Nitschke Akademii Snookera – należącej do Marcina Nitschke, jednej z legend tej dyscypliny w naszym kraju. Z uwagi na obecność – pierwszy raz w historii – aż trzech Polaków w zawodowym Main Tourze, mógł to być turniej absolutnie wyjątkowy.
Tyle że terminarz światowych rozgrywek trochę pokrzyżował plany – Antoni Kowalski i Michał Szubarczyk już w poniedziałek grają swoje pierwsze mecze w Sheffield w eliminacjach German Masters. I zrezygnowali z występu w Zielonej Górze, priorytet ma jednak Main Tour, a ryzyko ewentualnego spóźnienia byłoby niepotrzebne.
Pozostał więc Mateusz Baranowski, trzeci z naszych profesjonalistów, który broni tytułu wywalczonego rok temu. Jemu trochę dopisało szczęście, bo w Sheffield zagra dopiero we wtorek przed południem i z mistrzostw Polski rezygnować nie musiał. Jest oczywiście głównym faworytem w Zielonej Górze, choć apetyt na sukces mają też m.in. Tomasz Skalski, Krzysztof Czapnik, zeszłoroczny finalista Daniel Holoyda, który niedawno triumfował w formule Shoot Out czy przede wszystkim Sebastian Milewski. 19-latek z Warszawy w tym roku zdobył to samo, co Michał Szubarczyk rok temu: został mistrzem świata do lat 21.
Mistrzostwa Polski w Snookerze. Bez Michała Szubarczyka, ale i tak najmłodszy uczestnik miał 14 lat. Sprawił niespodziankę
32 uczestników mistrzostw Polski zostało podzielonych na osiem grup – w nich zmagania odbywały się w piątek do późnego wieczora, a kończyły – w sobotę, tuż przed godz. 19.
Formuła „każdy z każdym” w zmaganiach grupowych sprawiła, że faworycie w komplecie pewnie awansowali do zmagań pucharowych, ale emocji nie brakowało. Także za sprawem piątkowej potyczki Marcina Nitschke z najmłodszym uczestnikiem zawodów. A tym jest zaledwie 14-letni Axel Wysoczański z Otwocka.
Można było zakładać, że to spotkanie będzie kluczowym w walce o drugie miejsce w grupie H, w niej faworytem wydawał się być Siergiej Isajenko. Po trzech zaciętych frejmach 14-latek prowadził 3:0, później 63-punktowym brejkiem popisał się Nitschke, który na dodatek w końcowej fazie piątego frejma wykorzystał potężny błąd młodego rywala na zielonej bili. A przecież Wysoczański ze stanu 5:40 doprowadził do 50:40. I brakowało mu trzech wbić do wygrania całego spotkania 4:1.
To jednak Nitschke zdobył kontaktowego frejma, ale nie poszedł za ciosem. W szóstej rozgrywce 42-latek z Zielonej Góry prowadził już 32:0, ale tym razem jego pomyłka na czerwonej ułatwiła zadania młodszemu z graczy. Wysoczański zdobył 62 punkty, wygrał to spotkanie.

Taki układ dostał Axel Wysoczański w decydującym frejmie spotkania z Marcinem Nitschkescreen za Youtube/147pl – PiotrRecmateriał zewnętrzny
Tyle że w sobotę sytuacja w tej grupie się wywróciła do góry nogami. Nitschke dość niespodziewanie pokonał Isajenkę 4:3, a Wysoczański uległ 3:4 Piotrowi Muratowi z Lublina, wiceprezesowi Polskiego Związku Snookera i Bilarda Angielskiego.
Fazę grupową z kompletem zwycięstw zakończyło siedmiu zawodników, „jedynkę” w pucharowej drabince uzyskał Tomasz Skalski.
Rywalizację w 1/8 finału rozegrano w sobotę wieczorem – żadne ze spotkań nie kończyło się na maksymalnym dystansie siedmiu frejmów. Pierwsza porażka w turnieju pogrzebała szanse Artema Surzhykova, faworyci jednak awansowali.
Pary ćwierćfinałowe: Tomasz Skalski – Krzysztof Czapnik, Daniel Holoyda – Paweł Rogoza, Sebastian Milewski – Konrad Juszczyszyn, Oliwier Niziałek – Mateusz Baranowski.
Mecz 1/4 finału zaczną się w Zielonej Górze o godz. 11, półfinały zaplanowano na godz. 16, a start meczu o tytuł mistrza Polski – o godz. 19.
- Demolka w starciu z Polakiem, ale co się stało w finale. Osa zaatakowała mistrza, polała się krew
- Była żona Rybusa ogłasza. Prosto z Rosji. Wystarczyło kilka słów

Marcin Nitschke (z lewej), obok Michał Szubarczykkadry sercaPUSTE
Kamil Majchrzak: Moim celem jest wejście do TOP50. WIDEOPolsat SportPolsat Sport
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
