Europejski Kolektyw Analityczny Res Futura, fundacja zajmująca się m.in. monitoringiem i analizą bezpieczeństwa informacyjnego w przestrzeni cyfrowej, opublikował w niedzielę na swojej stronie i na portalu X analizę reakcji polskich internautów na wydarzenia, do których doszło w sobotę w Wenezueli. Materiał „’Zróbcie to u nas’ Wenezuela jako wytrych do polskiej wojny domowej w sieci” dotyczy 24 godzin, analizie poddano 87 mln komentarzy.
Dane pokazują, że komentarze popierające działania USA wobec Maduro i Wenezueli – zawierające poparcie dla obalenia dyktatora, radość z reakcji USA, argumenty o poprawie sytuacji obywateli i walkę z narkoterroryzmem – stanowiły 44 procent.
Szaleństwo nad morzem. Przeczesują zwały glonów
Z kolei komentarze przeciwne działaniom USA – zawierające krytykę złamania prawa międzynarodowego, zarzuty o imperializm, przejęcie ropy i hipokryzję w ocenie innych reżimów – stanowiły 49 procent.
Co wskazywano w pozytywnych i negatywnych ocenach?
Jak wynika z opublikowanego przez Res Futurę zestawienia, za dominujące powody działań USA komentujący uznali: przejęcie ropy i innych surowców naturalnych – 61 proc., obalenie dyktatora/ przywrócenie demokracji – 26 proc., geopolityczne osłabienie Rosji, Chin i Iranu – 7 proc., walka z narkotykami i kartelami – 4 proc.
Maduro czeka dożywocie w USA? Ekspert wskazuje cel Trumpa
Komentarze przeciwne działaniom USA (49 proc.) skupiły się na: złamaniu prawa międzynarodowego, interesie surowcowym i imperializmie, podwójnych standardach USA (potępiają Rosję za atak na Ukrainę, a same dokonują identycznych aktów), krytyce Trumpa jako autorytarnego gracza, obawie przed eskalacją konfliktu.
W komentarzach pozytywnie oceniających działania Stanów Zjednoczonych (44 proc.) można było znaleźć następujące tematy: Maduro jako dyktator, poparcie obywateli Wenezueli, zderzenie sił dobra i zła, skuteczność operacji USA, konsekwencje pozytywne dla świata.
Jak też podano: „TOP 5 tematów o najwyższym poziomie nasycenia w komentarzach dotyczących zatrzymania Nicolasa Maduro, było to: ropa naftowa i interesy USA – 42 proc., reżim i dyktatura Maduro – 31 proc., porównania USA-Rosja/ Trump-Putin – 18 proc., złamane prawo międzynarodowe – 12 proc., reakcje Wenezuelczyków – 9 proc.”.
W opracowaniu zwrócono uwagę, że wydarzenia związane z zatrzymaniem Nicolasa Maduro przez siły USA rozlały się błyskawicznie po polskich mediach społecznościowych. „Choć rzecz dotyczy Ameryki Łacińskiej, w komentarzach polskich użytkowników Wenezuela staje się zaledwie pretekstem lustrem, w którym odbija się szereg frustracji, politycznych antagonizmów i tożsamościowych napięć” – wskazano.
Pokazali nowe zdjęcia. Dyktator w klapkach i skarpetkach
Według Res Futury zamiast analizy międzynarodowego precedensu, debata przenosi ciężar na lokalny grunt. Ponad 6 proc. wypowiedzi zawiera sugestie, że następny powinien być rosyjski przywódca Władimir Putin, a 18 proc. wskazuje (wprost lub aluzyjnie) premiera Donalda Tuska jako kolejnego, którego USA powinny „aresztować”.
Oprócz samej treści przeanalizowano też formy wypowiedzi. „Radykalizacja języka jest głęboka. Wypowiedzi nacechowane są wulgaryzmami, sarkazmem i przemocą symboliczną. Z jednej strony panuje kult siły, wielu komentatorów chwali USA właśnie za brutalność, nie za legalność. Z drugiej silnie obecna jest narracja antyukraińska (19 proc.), często połączona z przekazem prorosyjskim lub antysystemowym” – napisano w opracowaniu. „Co ciekawe, komentarzy otwarcie antyrosyjskich jest zaledwie 6 proc., co pokazuje nie tyle prorosyjskość, co strategiczne przesunięcie gniewu w stronę Kijowa i Warszawy, nie Moskwy” – oceniono.