Śledztwo trwało od zatrzymania podejrzanego 14 sierpnia 2025 r. Jak ustalił prokurator, od 2020 r. 34-latek nawiązywał kontakty z kobietami, sugerując poważny związek emocjonalny. W trakcie relacji prosił o pożyczki — kwoty wahały się od kilkuset do nawet 47 000 zł. Tłumaczył to nagłymi problemami: chorobą bliskiej osoby, pilnymi interesami czy rzekomymi kłopotami z policją.

— Następnie oskarżony nie regulował tych pożyczek i urywał kontakt z kobietami, a gdy część z nich próbowała odzyskać pieniądze, groził rozpowszechnianiem nagich i kompromitujących zdjęć — wyjaśnia prok. Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim (nadzorującej kaliską jednostkę).

  • Ile kobiet padło ofiarą oszustwa?
  • Jakie zarzuty postawiono mężczyźnie?
  • Jakie kwoty pieniędzy wyłudzał oszust?
  • Od kiedy trwało śledztwo w tej sprawie?

Oprócz oszustw mężczyźnie zarzucono także niealimentację na rzecz małoletniego syna, bezprawne posługiwanie się kartą bankomatową jednej z pokrzywdzonych, bezprawne groźby oraz oszustwo przy wynajmie lokalu mieszkalnego.

Dowody w sprawie oparto na zeznaniach pokrzywdzonych, wydrukach korespondencji, historii transakcji bankowych oraz dokumentacji egzekucyjnej. Zarzucane czyny zagrożone są karą do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Na wniosek prokuratora wobec 34-latka nadal stosowany jest tymczasowy areszt. Termin pierwszej rozprawy zostanie wyznaczony w najbliższym czasie.

— Z uwagi na charakter sprawy i potrzebę ochrony prywatności pokrzywdzonych brak jest możliwości udzielenia bardziej szczegółowych informacji dotyczących poczynionych w tej konkretnej sprawie ustaleń — podkreśla prokurator Meler.

Sprawa rzuca światło na zjawisko oszustw matrymonialnych w internecie, gdzie sprawcy wykorzystują emocje i zaufanie ofiar. Policja i prokuratura przypominają o ostrożności w relacjach nawiązywanych online oraz szybkim zgłaszaniu podejrzeń o przestępstwo.