Billy Joel, twórca niezapomnianych hitów takich jak „Piano Man” czy „Uptown Girl”, od lat cieszy się statusem jednej z największych ikon muzyki. W połowie maja 2025 r. artysta przekazał fanom przykre informacje na temat swojego stanu zdrowia. Muzyk zmuszony był odwołać wszystkie zaplanowane koncerty po tym, jak zdiagnozowano u niego rzadkie schorzenie neurologiczne.
Billy Joel jest poważnie chory. Diagnoza zmusiła go do odwołania wszelkich koncertów
Joel od dłuższego czasu odczuwał trudności ze słuchem, wzrokiem oraz utratą równowagi. Jego stan pogarszał się w trakcie ostatnich występów. Ostatecznie lekarze zdiagnozowali u niego wodogłowie normotensyjne (NPH), którego objawy niekiedy przypominają demencję.
„Dziękujemy za ogrom miłości i wsparcia. Jesteśmy bardzo wdzięczni za szybką diagnozę i wspaniałą opiekę, jaką otrzymaliśmy (…) Dla nas Billy to przede wszystkim kochający ojciec i mąż, który stanowi centrum naszego świata. Mamy nadzieję na jego powrót do zdrowia i nie możemy się doczekać spotkania z wami w przyszłości” – pisała żona pianisty w mediach społecznościowych niedługo po diagnozie i otrzymaniu ogromu wsparcia od słuchaczy.
Billy Joel niespodziewanie powrócił na scenę! To pierwszy występ muzyka od wielu miesięcy
Kilka dni temu 76-letni Billy Joel zaskoczył fanów i niespodziewanie dołączył na scenie do grupy Turnstiles – tribute bandu grającego na co dzień utwory legendy. Moment ten przeszedł do historii, bowiem był to pierwszy występ Joela przed publicznością od chwili trudnej diagnozy.
Joel pojawił się na koncercie spontanicznie, ubrany w czarną czapkę i zimową kamizelkę. Poruszał się z pomocą laski, aby uniknąć upadku. Na scenie towarzyszyła mu także żona, Alexis Roderick. Elegancko zasiadł przy fortepianie i razem z muzykami Turnstiles wykonał dwa ze swoich przebojów – „Big Shot” oraz „We Didn’t Start the Fire”.
„Nie planowałem dziś pracować” – zażartował Billy Joel, udowadniając publiczności, że występ był prawdziwą niespodzianką – nawet dla niego samego!
W jakiej formie jest Billy Joel? „Chcemy zobaczyć cię znowu na scenie!”
Do sieci trafiły fragmenty wideo z koncertu Joela, które pozwoliły fanom stwierdzić, że artysta jest w nienajgorszej formie. Co prawda, w trakcie piosenki „We Didn’t Start the Fire”, potrzebował drobnej podpowiedzi, ponieważ pomylił tekst, lecz prędko udało się zatuszować wpadkę. Zespół przyszedł mu z pomocą, a Billy przez resztę występu radził sobie wręcz doskonale.
„Chyba śnię. Uszczypnę się. To musiało się wydarzyć prędzej czy później, prawda? Chcemy zobaczyć cię znowu na scenie!” – komentował lider Turnstiles ze łzami w oczach, gdy legendarny muzyk schodził ze sceny.
Choć po diagnozie Billy Joel przestał koncertować, nie zniknął całkowicie ze świata show-biznesu. Pokazywał się publicznie m.in. przy okazji premiery dwuczęściowego dokumentu HBO „Billy Joel: And So It Goes”, który trafił do streamingu w lecie. Artysta nieustannie uspokaja swoich fanów, twierdząc także, że fizjoterapia przynosi upragnione skutki, a on sam radzi sobie dobrze.
Majka Jeżowska na Sylwestrowej Mocy Przebojów. Co planuje na przyszły rok?INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
