Marcin Miller i Anna Miller pobrali się po dwóch latach znajomości. Poznali się w liceum, ona była rok młodsza. Przyszły gwiazdor disco-polo zakochał się od pierwszego wejrzenia, ale musiał się postarać, by skraść jej serce. – Długo się o nią starałem. Sądziła, że nie będę traktował jej poważnie – opowiadał po latach w jednym z wywiadów, cytowanych przez Fakt.pl. W sierpniu 1990 roku stanęli na ślubnym kobiercu. Miller miał 20 lat, Anna 19. – Byłem wystraszony, żeniąc się w tak młodym wieku. A dwa lata później byłem już ojcem dwójki dzieci, bez perspektywy pracy, bo dobrze się nie działo – mówił szczerze.
Zobacz wideo Wesele Kajry i Sławomira trwało 7 dni. „W pewnym momencie chciałem się po prostu wyspać”. Wspomina też o rozwodzie
Marcin Miller jest z nią od 35 lat. Nie uniknęli kryzysów
Nie zajmował się wtedy muzyką zawodowo, dorabiał na bazarze, handlował rzeczami przewiezionymi z Węgier, pracował też w urzędzie pracy. 1990 rok przyniósł jeszcze jedno ważne wydarzenie w jego życiu. To wtedy powstał zespół Boys. Zaczynali od coverów i koncertowania w lokalnych klubach. Pracowicie budowali rozpoznawalność, nagrywali kolejne hity i w końcu stali się znani niemal w całej Polsce. Po latach przyznawał, że sława uderzyła mu do głowy. Miller rzadko bywał w domu, cały ciężar spoczywał więc na barkach Anny. – Powiedziała mi wtedy, że nie chce przeszkadzać mi w karierze i jeśli tego chcę, to może się spakować i wyprowadzić z domu – opowiadał w rozmowie z „Faktem”.
Do tego wkrótce pojawił się poważny kryzys. Lider zespołu Boys zatracił się bowiem w „pokusach wielkiego świata” i dopuścił się zdrady. Nie ukrywał tego i szczerze przyznał się żonie. Choć mogło skończyć się rozwodem, Anna wybaczyła mężowi i dała ich związkowi drugą szansę.
Przebaczyła mu zdradę. Anna Miller trzyma się z dala od mediów
– Po zdradzie życie bardzo się zmieniło. Wtedy był taki czas, że na niczym mi nie zależało. Uznałem: co ma być, to będzie. Całe szczęście, że u swego boku miałem i mam tak wspaniałą kobietę. Jakoś to wszystko zniosła. Płakała, przeżywała, ale to bardzo dzielna kobieta. Jej cierpliwość i upór były kluczem do naszego małżeńskiego szczęścia. Wyjaśniliśmy sobie wszystko. Doceniam to, co mam. Po każdym koncercie powrót do domu, żony i synów to wielkie szczęście – mówił szczerze.
Anna Miller już na początku kariery męża prosiła go, by unikał wspominania o niej i o dzieciach. Dziś też konsekwentnie trzyma się z daleka od show-biznesu. W przeszłości u boku męża pojawiała się np. w programie „Disco Polo Live”, występowała w teledyskach. W 2014 roku razem z synami pojawiła się na widowni „Tańca z gwiazdami” i kibicowała mężowi. Od tamtej pory jednak nie pokazuje się publicznie. W rozmowie z portalem JastrząbPost.pl, Miller wyznał jakiś czas temu, że Anna zajmuje się wynajmem lokali i zarządzaniem nieruchomościami. – Wiele osób dziwi się, że nie zależy jej na pokazywaniu się w gazetach. A to w ogóle nie jest w jej stylu. Moja żona bardziej się ucieszy, gdy kupię jej narzędzia do ogrodu, który jest jej oczkiem w głowie, niż gdybym podarował jej torebkę za dwadzieścia tysięcy – mówił Miller kilka lat temu.