Nicolas Maduro został schwytany podczas akcji w nocy z piątku na sobotę [nad ranem w Polsce]. Atak trwał zaledwie dwie godziny i 20 minut. Ochroniarze prezydenta Wenezueli zostali zaskoczeni. Maduro poleciał do Nowego Jorku, gdzie zostanie postawiony w stan oskarżenia pod zarzutem udziału w spisku narkotykowym. On i jego żona Cilia Flores zostali przewiezieni do aresztu na Brooklynie.
Upadek Maduro i ingerencja Trumpa w politykę Wenezueli wstrząsają całym światem. W Brukseli narasta nawet obawa przed konsekwencjami dla Europy.
Moskwa traci partnera, z którym współpracowała na płaszczyźnie gospodarczej, ale także wojskowej.
Kreml martwi się przede wszystkim ogłoszonym przez Trumpa zwiększeniem wydobycia ropy naftowej. W związku z tym cena ropy naftowej powinna w dłuższej perspektywie spaść na całym świecie — z obecnych ok. 59 dol. [ok. 211 zł] za baryłkę do poniżej 50 dol. [ok. 180 zł], jak pisze na X [dawniej Twitterze] były kanclerz Austrii Sebastian Kurz. Kurz mówi o wzmocnionej ofensywie naftowej w Wenezueli: „Wywiera ona na Moskwę większą presję niż wszystkie dotychczasowe sankcje” – czytamy.
Wenezuela ma największe zasoby ropy naftowej. Trump chce je eksploatować. Według amerykańskiej agencji energetycznej Wenezuela posiada 303 mld baryłek, co stanowi największe potwierdzone zasoby ropy naftowej na świecie. Jedna baryłka odpowiada ok. 159 litrom.
Kreml potrzebuje dochodów ze sprzedaży własnej ropy w dużej mierze do zasilenia wojennej kasy w związku z agresją przeciwko Ukrainie. Jeśli dochody spadną z powodu dużej konkurencji, rosyjski prezydent Władimir Putin może być bardziej skłonny do ustępstw.
2. Chiny tracą miliardy
Dla Pekinu aresztowanie Maduro jest poważnym ciosem. Upadek dyktatora oznacza bowiem dla Chin utratę najważniejszego sojusznika w Ameryce Łacińskiej, a tym samym utratę wpływów. Od 2000 r. Chiny udzieliły Wenezueli ponad 60 mld dol. kredytów i finansowania z góry [ok. 215 mld zł]. Wenezuela zobowiązała się do spłaty długów dostawami ropy naftowej. Chiny muszą teraz liczyć się z ogromnymi stratami.
Samowolne działanie Trumpa jest również sygnałem dla innych państw, że USA nie przestrzegają już międzynarodowych porozumień. Co to oznacza np. dla Tajwanu? Trump może zmotywować i legitymizować Pekin do podjęcia podobnych kroków i rozpoczęcia ataku militarnego.
3. Tworzenie bloków przeciwników USA
Porwanie Maduro, zabójstwo irańskiego gen. Kasema Solejmaniego w Iraku, atak na obiekty jądrowe w Iranie to dowody na to, że Stany Zjednoczone są w stanie przeprowadzać celowe i skuteczne ataki na całym świecie. To przede wszystkim wywołuje drżenie reżimu na Kubie. Po ataku w Wenezueli sekretarz stanu USA Marco Rubio zasugerował możliwość kolejnego ataku. „Na miejscu kubańskiego rządu martwiłbym się teraz” – mówił w weekend.
Urodzony na Kubie Rubio postawił sobie za zadanie uporządkowanie podwórka USA. Dzięki polom naftowym Stany Zjednoczone mają teraz środek nacisku na Kubę, która jest uzależniona od wenezuelskiej ropy.
Kuba, Nikaragua, Iran, Korea Północna — kraje, które Trump zalicza do swoich wrogów — widzą, jak poważne są groźby Trumpa. Może to spowodować wzmocnienie frontu antyamerykańskiego i zbliżenie tych państw do mocarstw takich jak Chiny i Rosja ze względów bezpieczeństwa.
4. Alarm w Europie
Nie tylko kraje antyzachodnie obawiają się ataków ze strony USA. Również państwa zachodnie czują się niepewnie. Przede wszystkim Dania. Trump od lat ma na celowniku należącą do królestwa wyspę Grenlandię. Jego retoryka staje się coraz bardziej agresywna. Tuż przed Bożym Narodzeniem powiedział: „Potrzebujemy Grenlandii dla bezpieczeństwa narodowego. Musimy ją mieć”.
Niepokojący sygnał wysyła również Katie Miller, żona zastępcy szefa sztabu Trumpa Stephena Millera. W sobotę opublikowała w serwisie X mapę przedstawiającą Grenlandię w barwach flagi USA. Dołączyła do niej tylko cztery litery: „SOON”, czyli wkrótce. Ambasador Danii w USA Jesper Moller Sorensen już odpowiedziała.
W Brukseli panuje atmosfera strachu. Dla niemieckiej polityk FDP Marie-Agnes Strack-Zimmermann, przewodniczącej Komisji Obrony w Parlamencie Europejskim, działania Trumpa są „jednoznacznym groźbą” wobec Danii i Grenlandii. Trump pokazuje w Wenezueli, do czego jest gotowy, jeśli nie osiągnie swoich celów w sposób dobrowolny.