Łowca meteorytów odkrył w listopadzie 2023 r. na Saharze w Nigrze ciemny, ale nietypowy kamień. Skała ważyła aż 24,5 kg. Późniejsze analizy wykazały, że tajemniczym obiektem był meteoryt będący jednocześnie największym znanym fragmentem Marsa na Ziemi. Obiekt trafił w lipcu 2025 r. na aukcję i został sprzedany za 5,3 mln dol., czyli ok. 20 mln zł.

Meteoryt NWA 16788 ma imponujące wymiary 375 × 279 × 152 mm. Jest również o ok. 70 proc. większy od kolejnego co do wielkości fragmentu Czerwonej Planety znalezionego kiedykolwiek na Ziemi. Stanowi też aż 7 proc. całego znanego materiału marsjańskiego odkrytego na Ziemi.

– Ogromny rozmiar i niepowtarzalny czerwony kolor meteorytu wyróżniają go jako znalezisko, którego nie da się pomylić z niczym innym. NWA 16788 zapewnia namacalny związek z czerwoną planetą – naszym niebiańskim sąsiadem, który od dawna pobudza ludzką wyobraźnię” – powiedziała Cassandra Hatton, wiceprzewodnicząca ds. nauki i historii naturalnej z domu aukcyjnego Sotheby’s.

Eksperci porównali meteoryt z materiałem z sondy Viking z 1976 r., która to wówczas wylądowała na Czerwonej Planecie. Badaczom udało się w ten sposób ustalić pochodzenie NWA 16788. Wykazali również, że skała zawiera piroksen i oliwin. Są to minerały typowe dla powstania w wyniku powolnego stygnięcia marsjańskiej magmy.

Analiza składu wewnętrznego meteorytu wykazała, że meteoryt został oderwany od powierzchni Marsa i wyrzucony w przestrzeń kosmiczną przez uderzenie asteroidy. Zjawisko to było tak silne, że zamieniło części odłamka w szkło. Szklista skorupa z kolei powstała podczas przebijania się meteorytu przez atmosferę.