Jak podaje CNN, powołując się na źródła w federalnych organach ścigania, w związku ze sprawą zatrzymano jedną osobę. Śledczy badają obecnie, czy motywem działania sprawcy był bezpośredni atak na J.D. Vance’a lub członków jego rodziny. Wstępne dochodzenie wykazało, że zatrzymany mężczyzna nie zdołał wejść do wnętrza budynku. W momencie zdarzenia rodziny Vance’ów nie było w domu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Co się wydarzyło w rezydencji wiceprezydenta USA?

Kto został zatrzymany w związku z incydentem?

Czy rodzina Vance’a była w domu podczas incydentu?

Jakie środki bezpieczeństwa były wdrożone wokół rezydencji?

CNN podała, że zdjęcia opublikowane przez lokalne media pokazują uszkodzenia co najmniej jednego z okien dwupiętrowego domu, ale na tym etapie nie jest jasne, co dokładnie się wydarzyło.

Incydent w rezydencji wiceprezydenta USA

Cytowane źródło powiedziało też, że władze badają, czy celem zatrzymanej osoby był Vance lub jego rodzina. Według gazety „Cincinnati Enquirer” Vance kupił ponad 150-letni dom w 2018 r. za 1,4 mln dol.

Mimo powagi sytuacji, Secret Service nie wydało jeszcze oficjalnego oświadczenia w tej sprawie. CNN przypomina, że do incydentu doszło w czasie, gdy wokół rezydencji wiceprezydenta obowiązywały już zaostrzone środki bezpieczeństwa. W okresie świąt noworocznych drogi wokół posiadłości były zamknięte, ustawiono punkty kontrolne, a mieszkańców uprzedzano o zwiększonej obecności służb mundurowych.

Biuro wiceprezydenta w oficjalnym oświadczeniu przyznało, że ze względu na rosnące obawy o bezpieczeństwo, administracja podjęła kroki mające na celu ograniczenie wspólnych wyjazdów prezydenta i wiceprezydenta poza Biały Dom.

Obawy o bezpieczeństwo J.D. Vance’a nie są nowe. Zaledwie w zeszłym tygodniu polityk nie pojawił się w Mar-a-Lago, gdzie wraz z Donaldem Trumpem i wysokimi rangą urzędnikami miał obserwować rozwój działań USA w Wenezueli. Decyzja o jego nieobecności zapadła właśnie ze względu na ryzyko naruszenia bezpieczeństwa operacyjnego.

Zamiast tego Vance monitorował sytuację za pośrednictwem bezpiecznej wideokonferencji ze swojego domu w Ohio, do którego wrócił po zakończeniu planowania operacji.