
W 2025 roku tylko z budżetu Gdańska na utrzymanie systemu Fala trafiło ponad 15 mln zł. W tym roku rekompensata ma być niższa o 5 mln zł, ale to nie przekonuje części radnych, którzy dopytują o koszty rezygnacji z systemu. A te są ogromne. Władze Gdańska podają, że zwrot unijnej dotacji wyniósłby prawie 100 mln zł, z czego tylko Gdańsk musiałby pokryć 39 mln zł.
W połowie grudnia troje radnych PiS: Andrzej Skiba, Przemysław Majewski i Barbara Imianowska złożyło interpelację, w której dopytują o koszty rezygnacji Gdańska z dalszego udziału w utrzymywaniu Fali.
To pokłosie problemów z funkcjonowaniem systemu, rozstrzygnięciem przetargu na jego utrzymanie, a także z rosnącymi kosztami eksploatacji, jakie ponoszą poszczególne gminy. Radni powołują się w tym przypadku na mniejsze miasta, takie jak Tczew czy Chojnice, dla których system – zdaniem tamtejszych władz – przynosi więcej szkód niż pożytku.
Radni zwrócili się do władz Gdańska nie tylko o koszt wystąpienia z Fali, ale też o wysokość ewentualnego zwrotu środków UE, łączną wartość środków przekazanych przez Gdańsk spółce Innobaltica w ostatnich pięciu latach oraz treść umowy wykonawczej podpisanej przez miasto ze spółką.
Z udostępnionych dokumentów wynika, że nawet jeśli miasto zdecydowałoby się na taki radykalny krok – co wydaje się raczej skrajnie nierealnym scenariuszem, to cały proces nie byłby ani łatwy, ani tani.
Każą wymieniać karty miejskie ZKM na karty FALA, bo zaraz nie będzie można kupić miesięcznego na kartę miejską, a po założeniu konta, przechodząc do zakładki „zamów kartę FALA” taka oto strona…
Weźcie ogarnijcie w końcu tę FALE albo zrezygnujcie z niej zupełnie, bo ręce opadają. Zamiast ułatwić, wciąż utrudniają życie.
P.S. po chol*rę do personalizacji konta potrzebny jest PESEL?
Każą wymieniać karty miejskie ZKM na karty FALA, bo zaraz nie będzie można kupić miesięcznego na kartę miejską, a po założeniu konta, przechodząc do zakładki „zamów kartę FALA” taka oto strona…
Weźcie ogarnijcie w końcu tę FALE albo zrezygnujcie z niej zupełnie, bo ręce opadają. Zamiast ułatwić, wciąż utrudniają życie.
P.S. po chol*rę do personalizacji konta potrzebny jest PESEL?
Projekt zamrożony do 2029 roku
Ponieważ system Fala jest współfinansowany przez Unię Europejską, obowiązuje go tzw. trwałość projektu. Co to takiego? W największym uproszczeniu trwałość projektu oznacza zamrożenie go w pierwotnej wersji – najczęściej na okres pięciu lat. Ponieważ końcowa płatność nastąpiła w połowie lipca 2024 roku, trwałość projektu upłynie w wakacje 2029 roku.
– Wycofanie się nawet jednego z podmiotów uczestniczących w systemie wiąże się z naruszeniem zasad trwałości projektu. W przypadku rezygnacji miasta Gdańska, które jest największym podmiotem w systemie wiązałoby się to nie tylko z naruszeniem trwałości, ale również likwidacją systemu – informuje Piotr Borawski, wiceprezydent Gdańska.
Trzeba by oddać prawie 100 mln zł
Naruszenie trwałości projektu oznacza obowiązek proporcjonalnego zwrotu środków z uzyskanego dofinansowania, powiększonego o odsetki, jak przy zaległościach podatkowych. Z danych wynika, że całkowita wartość dofinansowania z odsetkami na koniec grudnia 2025 r. wyniosła 125 mln zł.
Oznacza to, że w przypadku rezygnacji z Fali i likwidacji systemu, gminy musiałyby zwrócić 87 mln zł dofinansowania oraz prawie 9 mln zł środków z Europejskiego Banku Inwestycyjnego.
Łącznie to ponad 96 mln zł.
Prawie połowę tej sumy musiałby zwrócić sam Gdańsk.
– Uwzględniając wskaźnik majątkowy, czyli wartości infrastruktury systemu zainstalowanej na obszarze danego uczestnika, wykorzystywanego do rozliczenia wartości rekompensaty – kwota zwrotu wynikająca bezpośrednio z naruszenia projektu wyniosłaby ok. 39 mln zł – informuje Borawski.
Do tego trzeba by jeszcze doliczyć środki już przekazane w ubiegłych latach. Tylko w „fazie inwestycyjnej” z budżetu Gdańska spółka Innobaltica otrzymała w ciągu pięciu lat 21 mln zł. Po odebraniu systemu w czerwcu 2024 roku ruszyła z kolei faza eksploatacyjna, która w pierwszym roku pochłonęła 5 mln zł, a w 2025 roku – 15,5 mln zł.
Na 2026 rok zaplanowano 10,5 mln zł.