Will Courtenay podpisał umowę z McLarenem we wrześniu 2024 roku, co wzbudziło spore emocje w padoku Formuły 1. Wszystko przez to, że Brytyjczyk miał ważny wieloletni kontrakt z Red Bull Racing, a „czerwone byki” zapowiadały, że nie wypuszczą przedwcześnie swojego szefa ds. strategii.

Jednak w lipcu ubiegłego roku w Red Bullu doszło do przetasowań i zwolnienia Christiana Hornera ze stanowiska szefa ekipy, co otworzyło drogę do negocjacji ws. przedwczesnego pozyskania Willa Courtenaya. Ostatecznie McLaren dopiął swego, dzięki czemu 2 stycznia inżynier rozpoczął pracę w Woking jako dyrektor sportowy.

ZOBACZ WIDEO: Stal elementem gry politycznej? „Klub ma łączyć”

Courtenay poinformował o transferze do McLarena w serwisie LinkedIn. „Chciałbym ogromnie podziękować wszystkim, z którymi pracowałem w Red Bullu. Zawarłem tam wiele wspaniałych przyjaźni i mam nadzieję, że wciąż będę was spotykał w padoku. To były niesamowite dwie dekady z okładem” – napisał Brytyjczyk.

„Ale teraz cieszę się na objęcie nowej roli i dołączenie do nowego zespołu, licząc na wiele kolejnych przyjaźni, gdy z całych sił będę pomagał McLarenowi kontynuować ostatnie sukcesy w nadchodzących latach” – dodał Courtenay w LinkedIn.

W nowej strukturze Will Courtenay raportuje do Randy’ego Singha, dyrektora ds. sportowych McLaren Racing.

W padoku F1 oczekuje się, że w Red Bullu awans na stanowisko szefa ds. strategii uzyska Hannah Schmitz, która w ostatnich latach pełni funkcję inżynierki ds. strategii. Brytyjka współpracowała blisko z Courtenayem przez ostatnich 15 lat.

Will Courtenay jest kolejnym kluczowym pracownikiem, który odszedł z Red Bull Racing w ostatnich miesiącach. Po sezonie 2025 pracę jako doradca ds. motorsportu zakończył Helmut Marko, a wcześniej z ekipy odszedł dyrektor sportowy Jonathan Wheatley, który został szefem Audi w F1. Ponadto Red Bull stracił też Adriana NeweyaDana Fallowsa i Roba Marshalla.