Aktualnie w Polsce panują warunki, które sprawiają, że loty samolotów nie zawsze odbywają się wedle założonego wcześniej harmonogramu, który pozwoliłby dotrzymać wszelkich terminów. To wiąże się oczywiście ze śniegiem, który właściwie nie przestaje padać i utrudnia podróże, także te lotnicze.
Siatkarze PGE Projektu Warszawa swój mecz Ligi Mistrzów z francuskim Montpelier rozegrają dopiero w środę 7 stycznia o godzinie 20:30. Do Francji wylecieli już dziś – w poniedziałek 5 stycznia i jak się okazuje, ta decyzja może okazać się dla nich zbawienna w dalszej perspektywie.
Kłopoty Projektu Warszawa. Utknęli na lotnisku
Pierwszy z samolotów, którym lecieli zawodnicy z Warszawy miał bowiem znaczące opóźnienie, co nie pozwoliło zespołowi na czas dolecieć do Paryża, gdzie zaplanowana była przesiadka do kolejnego samolotu. W związku z tym gracze warszawskiego klubu utknęli na lotnisku Charlesa de Gaulle’a.
O wszystkim klub poinformował w stosownym komunikacie prasowym. „Podróż do Montpellier się komplikuje. Z powodu opóźnienia lotu nie zdążyliśmy na przesiadkę. Obecnie przebywamy na lotnisku Charles de Gaulle i czekamy na informację o alternatywnym połączeniu” – rozpoczęto.
„Wszystko wskazuje na to, że czeka nas przymusowy nocleg w Paryżu. Będziemy informować o rozwoju sytuacji” – podsumowano. Na całe szczęście do meczu jeszcze naprawdę dużo czasu, a Paryż od Montpellier dzieli „ledwie” osiem godzin drogi samochodem lub autokarem. Samolotem to niespełna 90 minut.
Igor Grobelny – kontuzja w meczu z PGE Projektem Warszawa. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Kraków. Opóźniony lot do Paryża, incydent w samolocieLotnisko w Krakowiemateriały prasowe

Bartosz Bednorz pomógł PGE Projektowi Warszawa pokonać Energa Trefl GdańskPiotr MatusewiczEast News

Tommi Tiilikainen, trener PGE Projektu WarszawaPiotr NowakPAP
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
