Kibice siatkówki w Łodzi w najbliższych dniach będą mieli okazję obejrzeć dwa topowe zespoły Starego Kontynentu. We wtorek PGE Budowlani zmierzą się z Fenerbahce Medicana, w którym od tego sezonu występuje kapitan reprezentacji Polski Agnieszka Korneluk.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Europejskie puchary w siatkówce — drużyny Wołosz i Korneluk zawitają do Łodzi
Turczynki mają na koncie komplet zwycięstw, z kolei łodzianki rywalizację w LM rozpoczęły od dwóch porażek. Szczególnie bolesna była wyjazdowa wpadka z Benfiką Lizbona (2:3), co w praktyce może oznaczać, że wicelider Tauron Ligi będzie walczyć jedynie o awans do fazy play off Pucharu CEV, w którym zagrają zespoły z trzecich lokat w grupach.
Dzień później w Łodzi wystąpi trzykrotny triumfator Ligi Mistrzyń — A. Carraro Prosecco DOC, który zmierzy się z ŁKS-em. Od wielu lat liderką włoskiego giganta jest rozgrywająca Joanna Wołosz. Łodzianki, które bez punktu zamykają tabelę grupy D, borykają się ze sporymi kłopotami zdrowotnymi. Sytuację kadrową może poprawić przyjście Weroniki Centki-Tietianiec, która po kilku miesiącach gry w tureckim Kuzeyboru Spor Kulubu wróciła do Polski i w niedzielę podpisała kontrakt z łódzkim klubem.
Ze zmiennym szczęściem rywalizują siatkarki DevelopResu Rzeszów, które wcześniej pokonały Maricę Płowdiw 3:1 i niespodziewanie przegrały z Levallois Paris Saint Cloud 2:3. Mistrzynie kraju, jeśli myślą o bezpośrednim awansie do ćwierćfinału (wystąpią w nim zwycięzcy grup), muszą szukać punktów w wyjazdowym meczu z SSC Palmbergiem Schwerin.
Dwa polskie zespoły z powodzeniem występują w Pucharze CEV i w spotkaniach 1/8 finału będą faworytami. Rywalem BKS-u Bostik ZGO Bielsko-Biała będzie Banka Branik Maribor (Słowenia), a kolei Moya Radomka Radom zmierzy się mistrzem Chorwacji — Mladostą Zagrzeb.
W męskich rozgrywkach w Lidze Mistrzów polskie zespoły czekają starcia z niżej notowanymi rywalami. W roli gospodarza wystąpi w drugiej kolejce tylko Asseco Resovia Rzeszów, która jako jedyna z biało-czerwonych ekip rozpoczęła zmagania od porażki. W pierwszej serii spotkań przegrała w „polskim” meczu z Aluronem CMC Wartą Zawiercie 1:3. We wtorek Rzeszowianie zmierzą się z niemieckim SVG Lueneburg.
Do Lizbony na wtorkowe spotkanie ze Sportingiem udali się Zawiercianie. Stawką jest nie tylko utrzymanie prowadzenia w grupie D, ale także przełamanie złej passy z ostatnich tygodni. Podopieczni trenera Michała Winiarskiego mają bowiem za sobą porażkę w półfinale klubowych mistrzostw świata, ćwierćfinale Pucharu Polski i ostatnim meczu PlusLigi.
Na wyjeździe w środę zagrają siatkarze PGE Projektu Warszawa. Ich rywalem będzie Montpellier HSC VB. Warszawianie w pierwszej kolejce pewnie pokonali belgijski Volley Haasrode Leuven 3:0, natomiast francuska drużyna przegrała z włoskim Cucine Lube Civitanova 0:3.
Jako ostatni z polskich zespołów w Lidze Mistrzów zagra w czwartek Bogdanka LUK Lublin. W Belgii zmierzy się z Knack Roeselare. Mistrz Polski, debiutujący w tych rozgrywkach, w pierwszym meczu bez problemów pokonał turecki Halkbank Ankara 3:0. Siatkarze Knack sprawili problemy innej tureckiej ekipie — Galatasaray HDI Stambuł, z którą przegrali 2:3.
Format i zasady Ligi Mistrzów, zarówno wśród mężczyzn, jak i w kobiet, nie uległy zmianie — 20 zespołów rywalizuje w pięciu grupach. Bezpośredni awans do ćwierćfinału uzyskają tylko ich zwycięzcy, a ekipy z drugich miejsc plus drużyna z trzeciego miejsca z najlepszym bilansem utworzą pary barażowe, które wyłonią trzech kolejnych ćwierćfinalistów. Cztery pozostałe drużyny, które uplasują się na trzecich pozycjach w grupach, zostaną przeniesione do Pucharu CEV.
Europejska Konfederacja Siatkówki (CEV) przed rokiem postanowiła wrócić do formuły Final Four w Lidze Mistrzów, zarówno wśród mężczyzn, jak i w kobiet. Po wyłonieniu czterech najlepszych zespołów zostanie ogłoszony gospodarz turnieju finałowego, który zaplanowano na 16-17 maja.
JSW Jastrzębski Węgiel i Norwid Częstochowa mają przed sobą łatwe zadanie w niższych rangą rozgrywkach, bowiem zwyciężyły w pierwszych meczach 3:1 i w rewanżach potrzebują tylko dwóch wygranych setów, by awansować do kolejnej rundy. W Pucharze CEV Jastrzębianie zagrają w środę u siebie z węgierskim MAV Elore SC, a w Pucharze Challenge Częstochowianie zmierzą się we własnej hali ze słoweńskim OK Maribor.
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa