W pierwszej połowie grudnia Marcin Gortat był gościem „Hejt Parku” w Kanale Sportowym i – jak często w ostatnich latach – nie unikał tematów politycznych. Były koszykarz NBA otwarcie popierał Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich. Z perspektywy czasu, nie krył jednak pewnego rozczarowania jego kampanią.
– Byłem zwolennikiem Rafała Trzaskowskiego. Przegrał, upuścił piłkę. Uważam, że popełnił dużo błędów. Zabrakło mu energii, przygotowania fizycznego. Pan Nawrocki jest prezydentem, życie toczy się dalej – stwierdził Gortat.
W dalszej części rozmowy Gortat został zapytany o Wojciecha Szczęsnego, który – w przeciwieństwie do niego – unika wypowiadania się w kwestiach politycznych. Były bramkarz reprezentacji Polski wielokrotnie podkreślał, że nie chce wpływać na decyzje innych.
Gortat nie zgodził się z tą postawą. – Ja troszeczkę odbiję piłkę, nie krytykując Wojtka, bo znamy się z Wojtkiem, znamy się z Mariną. To co, też się nie mamy kierować tym, żeby wybrać auto, które oni reklamują, albo produkt który reklamują? Dlaczego mam pytać się piłkarza o to, jakie auto wybrać? Co on wie o autach? Każdy ma prawo do swojej opinii – zaznaczył były sportowiec.
Gortat zdradził też, że w poprzednich latach doświadczał wielu trudności ze strony rządzących. – Mnie PiS niszczył. Mogę dać ci siedem przypadków – mówił. Jak dodał, to właśnie w tamtych czasach, po raz pierwszy od 15 lat, nie otrzymał dofinansowania na organizację swoich campów dla dzieci.
ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swojej przyszłości. „Czas wygaszać ten ogień”