Jan Ziółkowski umacnia pozycję w AS Roma. Po transferze z Legii grał rzadziej, ale ostatnio zyskał zaufanie Gian Piero Gasperiniego. Reprezentant Polski utrzymuje wysoką formę, co jest dobrym prognostykiem przed marcowym zgrupowaniem kadry.
Kibice wybrali go MVP niedawnego spotkania z Genoą (3:1). Wówczas na trybunach byli wysłannicy dwóch klubów Premier League, którzy z uwagą śledzili poczynania między innymi właśnie Ziółkowskiego – więcej TUTAJ.
ZOBACZ WIDEO: Otwierają biznes w Polsce. Fabiański mówi o swojej roli
Na kanale youtube’owym „Meczyki” Fabrizio Romano uchylił rąbka tajemnicy. Jak się okazało, były klub Artura Boruca ma na oku utalentowanego Polaka.
– Jednym z klubów, który mogę wymienić, jest AFC Bournemouth. Dyrektor Tiago Pinto był w Romie i doskonale zna włoski rynek. Obserwują Ziółkowskiego, Tarika Muharemovicia i Tiago Gabriela z Lecce. Wszyscy są młodymi środkowymi obrońcami, którzy dobrze radzą sobie we Włoszech – mówił włoski dziennikarz.
Zimą transfer lub wypożyczenie są mało prawdopodobne. Gasperini liczy na to, że Ziółkowski pomoże „Giallorossim” w drugiej części sezonu.
– Myślę, że Ziółkowski jest teraz całkowicie skupiony na Romie. Dopiero co do niej przyszedł i potrzebuje trochę czasu, żeby się zaaklimatyzować. Nie sądzę, aby opuścił Romę, a już na pewno nie teraz – wyjaśnił Romano.