Podczas gdy za ostatnie śnieżyce na północy kraju odpowiadał charakterystyczny „efekt morza”, teraz opady będą związane z niżami, które znad Bałkanów mają przemieszczać się w kierunku Ukrainy. Wszędzie tam padać ma szczególnie mocno, nawet powyżej pół metra, a te śnieżne chmury zahaczą również o nasz kraj. Choć w Polsce śnieg nie powinien sypać aż tak obficie, lokalnie i tak uzbiera się go całkiem sporo.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Gdzie spadnie najwięcej śniegu?

Kiedy nastąpią intensywne opady śniegu?

Jakie regiony Polski będą najbardziej dotknięte śnieżycą?

Ile śniegu może spaść w Bieszczadach?

Do Polski nadciąga nowa fala intensywnych opadów śniegu. Spadnie nawet ponad 25 cm białego puchu

Pierwsza strefa przewędrowała przez Podkarpacie i Roztocze ubiegłej nocy, ale opady w jej obrębie były niewielkie. Następna wtargnie do nas już dziś wieczorem i pozostanie nad Polską przez całą noc z wtorku na środę. Obejmie całe województwo podkarpackie, większość lubelskiego i małopolskiego (oprócz północno-zachodniej części) oraz Beskid Śląski. Sypać dokładnie na tym samym obszarze będzie też w środę, choć słabiej.

Prognozowana suma opadów w Polsce do piątkowego poranka

Prognozowana suma opadów w Polsce do piątkowego porankawxcharts

Kolejnej intensyfikacji opadów spodziewamy się w nocy ze środy na czwartek i w czwartek, ale ponownie śnieg obejmie tylko skrawek Polski. Sypnie głównie na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i w Małopolsce, ale niewykluczone, że białego puchu przybędzie też na Podbeskidziu, wschodzie woj. świętokrzyskiego i mazowieckiego oraz południu podlaskiego. Dopiero w nocy z czwartku na piątek pogoda powoli ma się poprawiać. Śnieg zacznie słabnąć i do piątkowego poranka opady związane z tymi niżami powinny ostatecznie ustąpić.

Opady śniegu tym razem skupią się głównie na południowo-wschodniej Polsce

Opady śniegu tym razem skupią się głównie na południowo-wschodniej Polscewxcharts

Według obecnych prognoz, w ciągu najbliższych trzech dób najwięcej śniegu spadnie na Podkarpacie, południowy wschód Małopolski i Lubelszczyzny — od 15 do 25 cm, ale w Bieszczadach przyrosty mogą być jeszcze większe, nawet 25-35 cm. Kilka cm białego puchu przybędzie też w rejonie Lublina, Kielc, Krakowa i Bielska-Białej, ale już na zachód od tych miast prawdopodobnie jedynie poprószy albo opady nie wystąpią wcale. Kolejna fala śniegu czeka nas pod koniec tygodnia, ale obejmie ona tylko województwa zachodnie oraz południowe.

Prognozowany przyrost pokrywy śnieżnej w Polsce do piątkowego poranka

Prognozowany przyrost pokrywy śnieżnej w Polsce do piątkowego porankaArkadiusz Płachta / Onet