W skrócie
-
W centrum Caracas rozległy się strzały w pobliżu pałacu prezydenckiego Miraflores.
-
Przyczyną zamieszania były drony latające bez zezwolenia nad pałacem.
-
Amerykańska administracja zaprzecza, by miała coś wspólnego ze strzelaniną.
Odgłosy serii strzałów z broni maszynowej i przeciwlotniczej słychać było w poniedziałkowy wieczór w pobliżu pałacu prezydenckiego Miraflores w stolicy Wenezueli – informuje CNN, powołując się na opublikowane w sieci i zweryfikowane przez stację nagrania z miejsca zdarzenia.
Do incydentu doszło w dniu zaprzysiężenia Delcy Rodriguez na stanowisko tymczasowej prezydent Wenezueli. Przejęła ona władzę po zatrzymaniu prezydenta Nicolasa Maduro przez amerykańskie siły specjalne w ostatnią sobotę.
Do zamieszania z dronami doszło w niedzielę około godz. 20 czasu lokalnego. Pomiędzy formacjami służb bezpieczeństwa miało dojść do „nieporozumienia”, którego efektem była seria strzałów.
Wenezuela. Strzały w pobliżu pałacu prezydenckiego
Jeden z mieszkańców Caracas, który rozmawiał z CNN pod warunkiem zachowania anonimowości, relacjonował, że słyszał strzały w pobliżu alei Urdaneta, niedaleko pałacu prezydenckiego Miraflores.
Ministerstwo Komunikacji i Informacji Wenezueli poinformowało, że policja otworzyła ogień do dronów, które „latały bez zezwolenia”.
– Nie doszło do żadnej konfrontacji, a w całym kraju panuje całkowity spokój – przekazał resort. Nie wiadomo, kto mógł obsługiwać drony.
Przedstawiciel Białego Domu powiedział CNN, że administracja USA uważnie monitoruje doniesienia o strzelaninie w Wenezueli. Jednocześnie podkreślił, że „Stany Zjednoczone nie są w to zaangażowane”.
CNN dotarło do nagrań rozmów pomiędzy członkami grup paramilitarnych związanych z reżimem Maduro. Wynika z nich, że strzały były efektem zamieszania i braku koordynacji między różnymi formacjami bezpieczeństwa działającymi w rejonie pałacu Miraflores.
Jeden z członków tych grup, tzw. colectivos, wzywał wsparcie i posiłki po „konfrontacjach” w rejonie pałacu, informując, że „padło kilka strzałów”.
Inny członek grupy mówił o „nieporozumieniu” i chaosie, do którego doszło po oddaniu strzałów. Dodał, że sytuacja została już opanowana.
Później inna osoba stwierdziła, że dron latający nad obszarem pałacu został ostrzelany przez funkcjonariuszy policji oraz służby ochrony.
Witczak w ”Gościu Wydarzeń” ostro o prezydencie: Nawrocki jest uzurpatorem kompetencji i władzyPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
