Polska wiceliderka rankingu WTA została poproszona o komentarz dotyczący „Bitwy Płci” podczas konferencji prasowej przed inauguracją turnieju United Cup w Sydney. I nie zamierzała gryźć się język, wprost wyrażając swoje zdanie.
– Nie oglądałam tego, bo nie oglądam takich rzeczy. Myślę, że na pewno przyciągnęło to sporo uwagi. To była rozrywka, ale nie powiedziałabym, że miało to cokolwiek wspólnego z jakimiś ważnymi tematami czy zmianami społecznymi – powiedziała Iga Świątek. I dodała:
Chyba nazwa była taka sama jak ta z meczu Billie Jean King w 1973 roku. I tyle. Nie było już żadnych podobieństw, bo czuję, że kobiecy tenis opiera się na własnych zasadach. Mamy tak wiele wspaniałych zawodniczek i wspaniałych historii do zaprezentowania, że niekoniecznie musimy porównywać się do męskiego tenisa
Iga Świątek wprost o meczu Aryny Sabalenki. Teraz Białorusinka zabrała głos
– Smuci mnie to, że niektórzy źle zrozumieli całą ideę tego wydarzenia. Nie obchodzi mnie to. Wiecie, mam wrażenie, że zawsze znajdą się ludzie, którzy cię nie lubią, nie szanują, nie wspierają. Ale jest tak wiele osób, które mnie wspierają, którzy naprawdę mi kibicują i którzy czerpią ze mnie inspirację. I na tym się skupiam – zadeklarowała Aryna Sabalenka.
Nawet nie myślę o tym wydarzeniu. To była świetna zabawa i wielkie wyzwanie. Myślę, że przyciągnęliśmy uwagę. Nie chodziło o to, żeby komuś coś udowodnić. To miało pokazać, że mecz tenisa może być wielkim wydarzeniem i że potrafimy przyciągnąć sporo uwagi meczami pokazowymi, do których zwykle nie dochodzikontynuowała liderka rankingu WTA
Na koniec Aryna Sabalenka raz jeszcze zwróciła uwagę na życzliwe jej osoby oraz powiedziała, z jakim nastawieniem wyszła na kort z Nickiem Kyrgiosem.
– Wiele osób nas wspierało i skupiam się tylko na tym. Wchodząc w tamten mecz, po prostu grałam w tenisa. Skupiałam się na swojej grze, na rzeczach, nad którymi pracowałam. To wszystko – przekazała Białorusinka.
Iga Świątek – Eva Lys. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Iga ŚwiątekPIOTR GRZYBOWSKI/AGENCJA SE/East NewsEast News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
