Popularny „The Gypsy King” wielokrotnie przechodził już na sportową emeryturę. Nie inaczej było pod koniec 2024 roku, kiedy to po raz drugi Brytyjczyka pokonał Ołeksandr Usyk. Tyson Fury od boksu odpoczywał stosunkowo długo. W międzyczasie w przestrzeni medialnej pojawiały się zapowiedzi powrotu, które gwiazdor co jakiś czas dementował. Wreszcie do przełomu doszło zaledwie kilkadziesiąt godzin po nocy Sylwestrowej. W pierwszy weekend stycznia Wyspiarz oświadczył, że ponownie założy rękawice bokserskie.
Zrobił to na własnych warunkach, dzieląc się planami w mediach społecznościowych. „2026 to rok mojego powrotu. Byłem trochę nieobecny, ale wróciłem, mam 37 lat i wciąż potrafię uderzyć. A nie ma nic lepszego niż bić ludzi w twarz i dostawać za to kasę” – napisał w swoim stylu na Instagramie. W jego ojczyźnie błyskawicznie rozpoczęło się szaleństwo. Angielskie media już powoli tworzą scenariusze jak dokładnie będzie wyglądać przyszłość gwiazdora. Pada mnóstwo nazwisk.
Najbardziej ekscytującym oponentem jest zdecydowanie Anthony Joshua. Ten po poważnym wypadku samochodowym zapewne dłużej odpocznie od szermierki na pięści. Ale całkiem możliwe, że za kilka miesięcy i tak dojdzie do bratobójczego starcia. Na radarze Tysona Fury’ego pojawił się Fabio Wardley, czyli sensacyjny posiadacz pasa wagi ciężkiej federacji WBO. 31-latek w październiku 2025 rozprawił się z faworyzowanym Josephem Parkerem. Początkowo mówiło się o jego walce z Ołeksandrem Usykiem. Ukrainiec ma jednak inne plany. Starszy z Wyspiarzy chyba chce to wykorzystać.
Fury ekspresowo chce być mistrzem świata. Ma na oku swojego rodaka
Pierwszy sygnał fani otrzymali za pośrednictwem Instagram Stories. „Dziś pobiegałem i czuję się coraz lepiej, znacznie lepiej niż w pierwszym tygodniu powrotu do treningów. Jedziemy dalej” – przyznał, cytowany przez portal „bokser.org”. Kilka relacji później gwiazdor dodał wymowny podpis do grafiki przedstawiającej go i młodszego rodaka. „Może być opcją pod koniec 2026 roku, jeśli Bóg pozwoli” – napisał.
„Tyson Fury jest gotowy na wielką, typowo brytyjską walkę wagi ciężkiej” – skomentował już „boxingscene.com”. „Z radością wita walkę o tytuł mistrza świata z Fabio Wardleyem, a powrót jest już bliski” – to z kolei tytuł artykułu dostępnego na „talksport.com”. Bohater naszego tekstu, jak widać, doskonale wie jak wywołać wokół siebie spore poruszenie. Zapewne kolejne wieści są tylko kwestią czasu.
100 dni do XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. WIDEOANDREA BERNARDI / AFPTV / AFPAFP

Tyson FuryWIKTOR SZYMANOWICZ / ANADOLU AGENCY / Anadolu via AFPAFP

Tyson FuryAFP

Tyson FuryAFP
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
