„Szwajcarski obrońca rozwiązał z klubem kontrakt za porozumieniem stron. 25-latek był członkiem drużyny, która zdobyła Puchar Polski i Superpuchar oraz występowała w Lidze Konferencji UEFA” – czytamy w komunikacie zamieszczonym na oficjalnej stronie Legii Warszawa.
Marco Burch trafił do warszawskiego klubu we wrześniu 2023 roku z FC Luzern. Rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził w Radomiaku Radom, a później wrócił do Legii.
ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swojej przyszłości. „Czas wygaszać ten ogień”
Jego pobyt w stolicy trudno uznać za udany. Dość powiedzieć, że od transferu wystąpił tylko w 16 meczach Legii na wszystkich frontach, w tym siedmiu w obecnym sezonie.
Wszystko wskazuje na to, że 25-letni stoper wkrótce podpisze kontrakt z Servette FC – aktualnie dziesiątą drużyną szwajcarskiej ekstraklasy. Media z tego kraju już kilka dni temu informowały, że dołączył do zgrupowania klubu w Murcji.
Burch to kolejny niewypał transferowy, któremu Legia podziękowała w ostatnich dniach. Wcześniej stołeczna ekipa poinformowała o skróceniu wypożyczenia Noaha Weisshaupta z FC Freiburga. Niemiec miał spędzić w Warszawie cały sezon, ale ostatecznie pożegnano go już w styczniu.