Ołeksandr Usyk to obecnie jedna z największych sportowych gwiazd Ukrainy. Jego sukcesy w boksie zawodowym sprawiają, że cieszy się olbrzymią popularnością nie tylko w kraju, ale i na całym świecie.

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych Ukrainiec został zapytany, czy po zakończeniu kariery pięściarskiej rozważy wejście do polityki i start w wyborach prezydenckich.

Odpowiedź była jednoznaczna. – Nie. Polityka mnie nie interesuje. Będę pracował i wspierał mój kraj. Ale nie w sensie politycznym – zadeklarował.

Choć w przeszłości nie brakowało spekulacji o jego ewentualnej przyszłości poza ringiem, Usyk jasno daje do zrozumienia, że nie widzi siebie w roli polityka. Tymczasem skupia się w pełni na swojej karierze sportowej, którą – jak wynika z jego ostatnich wypowiedzi – wcale nie zamierza jeszcze kończyć.

– Myślę, że dwie albo trzy walki jeszcze – zapowiedział 38-latek w rozmowie z „The Ring Magazine”. W pierwszej kolejności chciałby zmierzyć się z Deontayem Wilderem. Trwają już rozmowy w tej sprawie. – Toczą się negocjacje z zespołem Wildera – przyznał menedżer Ukraińca, Egis Klimas.

W grze są lokalizacje w Stanach Zjednoczonych – Las Vegas lub Los Angeles – a potencjalny termin to końcówka kwietnia lub początek maja. Pojedynek z Wilderem mógłby być jednym z najgłośniejszych wydarzeń bokserskich 2026 roku.

ZOBACZ WIDEO: Mistrz KSW nie wytrzymał podczas wywiadu. „Zatrzymajmy tę karuzelę śmiechu”