Prezydent USA Donald Trump rozmawiał z dziennikarzami kilka godzin po doprowadzeniu wenezuelskiego przywódcy Nicolasa Maduro i jego żony przed sąd federalny na Manhattanie. Jak stwierdził, przez najbliższe 30 dni Wenezuela nie będzie mogła wybrać nowego przywódcy.
Reporterzy NBC News przekazali, że republikańska administracja przewiduje długoterminowe zaangażowanie amerykańskich sił w sprawy kraju, którym rządził Maduro.
– Najpierw musimy naprawić kraj. Nie możesz mieć wyborów. Nie ma szans, by ludzie nawet zagłosowali. Nie, to zajmie trochę czasu. Musimy wyleczyć ten kraj – mówił Trump.
Złoża ropy w Wenezueli. Trump: Amerykańskie firmy mogą być gotowe
W tym samym wywiadzie Trump potwierdził, że Stany Zjednoczone rozważają dofinansowanie koncernów naftowych, które odbudują infrastrukturę energetyczną Wenezueli. To – jak sprecyzował – projekt gotowy do realizacji za mniej niż półtora roku.
– Myślę, że możemy to zrobić szybciej, ale to będzie dużo kosztowało – powiedział amerykański przywódca, zauważywszy jednak, iż nakład się zwróci. – Trzeba będzie wydać ogromne sumy pieniędzy. Firmy naftowe je wydadzą, a potem zostaną zwrócone przez nas lub z przychodów – dodał.
ZOBACZ: USA oczekują tego od Wenezueli. Media dotarły do listy żądań
Według reporterów stacji CBS News i BBC administracja Trumpa planuje spotkanie z przedstawicielami głównych firm naftowych USA jeszcze w tym tygodniu. Analitycy mediów twierdzą, że przywrócenie dawnej produkcji Wenezueli może pochłonąć dziesiątki miliardów dolarów i trwać nawet dekadę.
Jak przypomniało BBC, Trump przekonywał, że „posiadanie Wenezueli, która jest producentem ropy, jest korzystne dla Stanów Zjednoczonych, ponieważ utrzymuje niską cenę paliwa”.
Maduro pojmany. „Nie jesteśmy w stanie wojny”
Pytany w poniedziałek, czy USA są w stanie wojny z Wenezuelą, Donald Trump stanowczo temu zaprzeczył. – Jesteśmy w stanie wojny z ludźmi, którzy sprzedają narkotyki. Jesteśmy w stanie wojny z ludźmi, którzy opróżniają swoje więzienia do naszego kraju, swoich narkomanów, i pacjentów zakładów psychiatrycznych – odparł.
Sąd w Nowym Jorku tego samego dnia postawił wenezuelskiemu przywódcy Nicolasowi Maduro serię zarzutów, w tym spisku narkoterrorystycznego. Wcześniej – w sobotę – amerykańskie siły specjalne uprowadziły go po ataku na stolicę, Caracas.
ZOBACZ: Proces Nicolasa Maduro. Wenezuelski dyktator usłyszał zarzuty
Maduro nie przyznał się do winy, podkreślając, że jest jeńcem wojennym i w dalszym ciągu pozostaje prezydentem Wenezueli. Za czyny, o które jest oskarżany, grozi mu kara od 30 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
