Reprezentacja Polski ma już za sobą dwa awanse do finału United Cup w dwóch ostatnich edycjach. Niestety oba z nich przegrała z Niemcami i Stanami Zjednoczonymi. A to tylko podsyca emocje w trakcie walki w tegorocznym turnieju. Marzenia o kolejnym finale wydawały się mrzonką, ale po starciu z Niemcami wiele się zmieniło.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
W końcu do sukcesu nie wystarczą tylko triumfy Igi Świątek, a od zmagającego się przez cały 2025 r. z problemami Huberta Hurkacza nie można było wymagać wielkich wyczynów. A jednak! Polski tenisista wrócił do gry po 208 dniach przerwy w fenomenalnym stylu.
Doskonałe wieści dla Świątek i Hurkacza! Oto co czeka ich w nocy
Kibice przecierali oczy, widząc, co Wrocławianin wyprawiał w Sydney. By znaleźć się w Australii w takiej dyspozycji, musiał przejść długą drogę prowadzącą przez trening hipoksyjny, mnóstwo ćwiczeń siłowych i specjalne przyrządy pomagające w dojściu do pełni zdrowia. Efekty są zdumiewające.
Hurkacz wygrał z trzecim tenisistą świata Alexandrem Zverevem 6:3, 6:4 i otworzył drogę do efektownego zwycięstwa Polski z Niemcami. Zaraz po nim na kort wyszła Iga Świątek i przegrała pierwszą partię rozgrywaną w sezonie 2026.
Eva Lys prowadziła, a w polskiej kadrze zaczęło robić się nerwowo. Wystarczyło jednak zaufać zawodniczce z Raszyna, która mimo trudnego położenia dokonała spektakularnego powrotu i wygrała 3:6, 6:3, 6:4. Chwilę później w świecie tenisa ogłosili, że Świątek jeszcze nigdy nie przegrała meczu na start sezonu w profesjonalnej karierze.
Na koniec rywalizacji popisową grę zaprezentowali Katarzyna Kawa i Jan Zieliński, którzy wygrali w mikście z Laurą Siegemund i Alexandrem Zverevem 7:6(6), 6:3. Zwycięstwo Biało-Czerwonych w rywalizacji z naszymi zachodnimi sąsiadami aż 3:0 było doskonałą wiadomością.
Reprezentacja Polski na United Cup (Foto: ANDY CHEUNG / Getty Images)
W końcu wcześniej Niemcy wygrali z Holandią 3:0, a to oznaczało, że wszystko jest w rękach Polaków. Wystarczy spojrzeć na tabelę. Lider po rywalizacji z dwoma rywalami ma na koncie zwycięstwo i porażkę z taką samą liczbą wygranych meczów singlowych i mikstowych co przegranych.
Sytuacja w „polskiej grupie” (Foto: unitedcup.com)
O tym, czy Niemcy zostaną na pozycji numer 1, zadecyduje mecz Polska — Holandia. Do zmiany lidera wystarczy jedno wygrane spotkanie przez tenisistów znad Wisły. Rywalizacja rozstrzygnie się już najbliższej nocy z 6 na 7 stycznia.
Wszystko może stać się jasne już po pierwszym pojedynku. Ćwierćfinał dać nam może Hubert Hurkacz. Zawodnik wybiegnie na kort z Tallonem Griekspoorem 30 minut po północy. Holender to 25. zawodnik rankingu ATP. Polak przez wiele miesięcy znajdował się w czołowej „20” zestawienia, ale po długiej przerwie spadł na 83. lokatę i musi odbudowywać ranking. Gra w United Cup może dać mu nawet 500 punktów.
Gdyby 28-latek nie poradził sobie z Holendrem, dla reprezentacji Polski nie musi być to duży problem. Wystarczy, że niedługo później Iga Świątek pokona Suzan Lamens. To 97. rakieta świata, która przegrała w zeszłym roku z Polką na US Open po trzysetowym pojedynku. Nawet gdyby doszło do sensacji, o awansie może zadecydować jeszcze mecz mikstów, w którym możemy wystawić Świątek i Hurkacza.
Jeśli jednak wygramy któreś z poprzednich spotkań, w ostatnim meczu prawdopodobnie zobaczymy innych zawodników. Przypomnijmy, że w naszej kadrze znajdują się także Katarzyna Kawa, Katarzyna Piter, Jan Zieliński i Daniel Michalski.
W przypadku awansu Biało-Czerwoni swój ćwierćfinał zagrają w czwartek 8 lub piątek 9 stycznia. Półfinały i finał odbędą się w weekend 10-11 stycznia.
Mecze United Cup w ramach rywalizacji Polska — Holandia:
- Hubert Hurkacz — Tallon Griekspoor
- Iga Świątek — Suzan Lamens
- spotkanie mikstów