opinie

Przedstawiamy różne punkty widzenia

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Na koniec pierwszego półrocza 2025 r. wartość aktywów finansowych należących do polskich gospodarstw domowych wyniosła blisko 3,6 bln zł, czyli najwięcej w historii – wynika z wyliczeń Polskiego Funduszu Rozwoju, które są dostępne w najnowszym raporcie opracowanym na podstawie publicznie dostępnych danych (m.in. z NBP i Eurostatu). Polacy są coraz bogatsi, nawet gdy uwzględnimy ich długi, otrzymując pozycję „aktywa finansowe netto”, sięgającą ponad 2,5 bln zł.

Mogłoby się wydawać, że takie dane powinny napawać wyłącznie optymizmem. To dobrze, że Polacy się bogacą (także realnie, po uwzględnieniu inflacji), choć oczywiście to tylko i aż statystyczne spojrzenie z lotu ptaka – niemal każdy zna osoby z trudem wiążące koniec z końcem, ponadto co chwilę głośno o kolejnym raporcie na temat ubóstwa w Polsce. Okazuje się jednak, że nawet na poziomie makroekonomicznym w danych o coraz większych pieniądzach Polaków, można znaleźć istotny problem. To struktura naszych oszczędności. Teza „Polacy trzymają za dużo pieniędzy w bankach” nie jest nowa, jednak zjawisko to narasta i pojawiają się pierwsze konkretne pomysły na zmianę tej sytuacji.

Kilka miesięcy temu mówili o kurniku. Zapytaliśmy w Wilanowie o Dino

Pieniądze Polaków smacznie śpią

Wróćmy do liczb. Jak podaje PFR, największy udział w aktywach finansowych polskich gospodarstw domowych mają depozyty bieżące (27,5 proc.). To nic innego jak środki leżące na zwykłych rachunkach bankowych, które można podjąć w każdej chwili. Na drugim miejscu plasują się pozostałe depozyty (11,6 proc.), do których zaliczyć można np. lokaty terminowe. Skład podium uzupełnia gotówka (11,5 proc.). Łącznie te trzy kategorie stanowią ponad połowę (50,6 proc.) aktywów finansowych polskich gospodarstw domowych.

To dużo, zwłaszcza na tle innych państw Unii Europejskiej. Sięgnijmy po dane, które w ostatnich kwartałach na swoich prezentacjach przytacza GPW. Według stanu na koniec 2024 r., Polska jest na drugim miejscu w UE pod względem udziału gotówki i depozytów w aktywach finansowych gospodarstw domowych, zaś od unijnej średniej dzieli nas blisko 20 punktów procentowych.

"Stracimy wpływ na naszą przyszłość". Ekonomista wskazuje, co grozi Europie

„Stracimy wpływ na naszą przyszłość”. Ekonomista wskazuje, co grozi Europie

Na drugim biegunie znajduje się Szwecja, która w ostatnich latach stawiana jest za wzór rozwoju rynku kapitałowego dla całej UE. O tym, że Europejczycy za mało inwestują (w porównaniu np. do Amerykanów) mówi m.in. szeroko komentowany raport Mario Draghiego. Polacy tymczasem inwestują jeszcze mniej od średniej.

Jak obudzić prywatny kapitał

Ministerstwo Finansów otwarcie wzoruje się na Szwecji. Resort na początku grudnia zaprezentował projekt ustawy wprowadzający Osobiste Konta Inwestycyjne, umożliwiające inwestowanie do 100 tys. zł bez podatku Belki. OKI mają być odpowiednikiem szwedzkich rachunków ISK i sprawić, aby część pieniędzy ulokowanych w bankach na niski procent popłynęła na giełdę. To z kolei ma poprawić warunki pozyskiwania finansowania dla polskich przedsiębiorstw, zwłaszcza średnich i mniejszych (jak na warunki giełdowe) oraz dla innowacyjnych, które nie znajdą finansowania w bankach.

Miliardy ze specjalnego funduszu wydane na zbrojenia. Znamy liczby

Miliardy ze specjalnego funduszu wydane na zbrojenia. Znamy liczby

Zmobilizowanie krajowego kapitału prywatnego ma pomóc w dalszym rozwoju polskiej gospodarki, która – jak przekonują np. autorzy raportu „Nowy model rozwoju Polski” zamówionego przez Fundację Przyjazny Kraj – zbliża się ku wyczerpaniu możliwości oferowanych przez obecny model, oparty bardziej o imitację niż o wytwarzanie innowacji w kraju. W zmianie tego stanu rzeczy pomóc może m.in. przesunięcie części prywatnego kapitału na giełdę.

Jeżeli celem polskiej polityki gospodarczej ma być wzmacnianie polskiego kapitału, to należy jasno społeczeństwu komunikować, że los przyszłych emerytów będzie związany z losem przedsiębiorstw, a nie łaską finansową państwa” czytamy we wspomnianym raporcie.

Ciężar tego zdania jest tym większy, im bardziej uświadomimy sobie, że przed budżetem i tak stoją poważne wyzwania (obronność, energetyka, infrastruktura itp.), zaś banki w naturalny sposób nie są skore do finansowania innowacyjnych, a przez to ryzykownych przedsięwzięć. Z kolei kapitał zagraniczny, który przez ostatnie dekady współfinansował polski rozwój, raczej nie będzie masowo przenosił do naszego kraju działalności badawczo-rozwojowej. To nie przypadek, że w Polsce częściej powstawały montownie i centra usług wspólnych, a nie ośrodki, w których pracuje się nad najnowocześniejszymi technologiami. Jeżeli nadal chcemy więcej zarabiać i się bogacić, to konkurowanie kosztami pracy musi ustąpić oferowaniem światu większej liczby innowacji powstałych nad Wisłą, które częściej niż do tej pory finansował będzie lokalny kapitał prywatny.

Bogatszych Polaków stać na inwestowanie na giełdzie

Rzecz jasna żaden z ekspertów nie nawołuje do tego, by osoby ubogie oddawały ostatnie oszczędności po to, by w Polsce finansować rozwój branży biotechnologicznej czy kosmicznej. Nikt też nie postuluje, aby Polacy nie mieli finansowych poduszek bezpieczeństwa na czarną godzinę – dla wielu osób to wręcz doskonały wstęp do dalszego inwestowania np. w akcje.

Ktoś chce kupić akcje InPostu. Wszystkie. Giełda reaguje

Ktoś chce kupić akcje InPostu. Wszystkie. Giełda reaguje

Mowa natomiast o przyciągnięciu na giełdę – bezpośrednio lub poprzez fundusze, w tym ETF-y – ludzi, którzy w bankach przechowują wysokie i bardzo wysokie kwoty, a także o budowaniu „kultury inwestowania”. W jej ramach powszechne inwestowanie w polskie przedsiębiorstwa notowane na warszawskiej giełdzie będzie czymś oczywistym. Bariery wejścia są obecnie niskie, pomnażanie środków zacząć można od naprawdę niskich kwot.

Grono osób, które warto zachęcić do giełdy można poszerzyć o masowo inwestujących w nieruchomości na wynajem, co innowacyjnego i rozwojowego potencjału polskiej gospodarki nie buduje, a co cieszy się w naszym kraju przywilejami podatkowymi większymi od inwestowania na giełdzie. Dla przypomnienia, wystarczy posiadać mieszkanie przez pięć lat i jest się zwolnionym z podatku przy jego sprzedaży. Dla akcji z GPW takiego mechanizmu obecnie nie ma, wobec czego inwestorom zostają IKE, IKZE, OIPE oraz mające wystartować od połowy 2026 r. OKI.

Więcej wiedzieć to więcej inwestować

Chociaż powyższe rozważania dotyczyły głównie przesunięcia miliardów złotych z depozytów na rynek kapitałowy, to samo takie działanie nie sprawi, że polska giełda zmieni się w raj dla inwestorów i firm pozyskujących kapitał. Wyzwania czekają także w innych obszarach – potrzebna jest lepsza ochrona inwestorów indywidualnych, sprawniejsze działanie wymiaru sprawiedliwości, wyższe standardy ładu korporacyjnego w spółkach (także tych z udziałem Skarbu Państwa) itp. Inwestor giełdowy powinien liczyć się z tym, że może stracić pieniądze w wyniku zmiany sytuacji na rynku, ale nie powinien się obawiać, że ktoś go oszuka, zaś dochodzenie sprawiedliwości będzie niemożliwe lub potrwa długie lata.

Potrzebny jest jeszcze jeden czynnik, być może najważniejszy ze wszystkich. To edukacja finansowa. Gdyby ludzie zdawali sobie sprawę z tego, jakie możliwości bezpiecznego i długoterminowego inwestowania są dziś w zasięgu ręki, to sami zrobiliby z pieniędzmi coś więcej od trzymania ich w bankach.

"To jest najtrudniejsze". Od lat zajmuje się problemami seniorów. Mówi, co trzeba zmienić w Polsce

„To jest najtrudniejsze”. Od lat zajmuje się problemami seniorów. Mówi, co trzeba zmienić w Polsce

Pewien dowód na to przyniósł 2022 r., gdy wiele osób dowiedziało się o obligacjach oszczędnościowych, w tym antyinflacyjnych. Fala wysokiej inflacji za nami, a mimo to miesięczna sprzedaż obligacji skarbowych dla gospodarstw domowych nie wróciła do dawnych niskich poziomów, ponieważ pojawiła się grupa osób regularnie inwestujących w te papiery oraz nowe, korzystne rozwiązania (np. IKZE-Obligacje). To samo może stać się z polską giełdą, a w konsekwencji z całą gospodarką, wspartą dodatkowym silnikiem w postaci kapitału prywatnego – udało się go zgromadzić, czas go mądrze wykorzystać, z pożytkiem dla siebie i innych.

Michał Żuławiński, Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych