Maszynista natychmiast zatrzymał skład i wezwał pomoc. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że na jednym z torów rzeczywiście brakuje ponad metrowego fragmentu szyny. Na miejscu pojawiły się odpowiednie służby, które zabezpieczyły miejsce zdarzenia.
Specjaliści wyjaśniają przyczyny braku fragmentu torów kolejowych w Będzelinie
Jak poinformowały PKP Polskie Linie Kolejowe, wstępnie służby nie dopatrzyły się ingerencji osób trzecich.
— Usterka dotyczy toru numer dwa, który obecnie pozostaje zamknięty do czasu naprawy. Ruch pociągów odbywa się teraz jednotorowo, opóźnienia mogą wynieść około pięciu minut — przekazała Katarzyna Michalska w rozmowie z TVN24.
Na czas prowizorycznej naprawy pociąg przejechał przez uszkodzony odcinek z prędkością zaledwie pięciu kilometrów na godzinę, po czym ruszył w dalszą trasę.
Na razie nie wiadomo, co spowodowało powstanie tak dużego ubytku w torach. Służby techniczne prowadzą ekspertyzę, która ma wyjaśnić, dlaczego doszło do tej niecodziennej sytuacji.
Przypomnijmy, że w listopadzie na trasie z Lublina do Warszawy doszło w kilku miejscach do uszkodzeń infrastruktury kolejowej. Ustalono, że były to działania dywersyjne. Sprawcy zostali wykryci, ale zdołali uciec za granicę i prawdopodobnie ukrywają się na Białorusi. Polskie służby robią wszystko, żeby ich zatrzymać i postawić przed sądem.
Źródło: TVN24
/8

OSP Będzelin / Facebook
Kolejny groźny incydent na kolei. Maszynista zauważył brak fragmentu torów.
/8

OSP Będzelin / Facebook
Kolejny groźny incydent na kolei. Maszynista zauważył brak fragmentu torów.