— Jako matka dwóch chłopców, którzy byli w noc sylwestrową w Le Constellation, nie mogę dłużej milczeć — napisała Magali R.*. — Moi synowie przeżyli ten koszmar, ale w tamtych chwilach każdy z nich myślał, że drugi nie żyje. Udało im się uciec, lecz są głęboko straumatyzowani. Będą nosić te emocjonalne blizny do końca życia.
Dlaczego matka ofiar pożaru krytykuje zachowanie właścicielki klubu?
Jakie pytania zadaje matka dwóch młodych mężczyzn?
Co wiadomo na temat blokady ewakuacyjnych wyjść w klubie?
Kiedy ostatnia kontrola klubu Le Constellation miała miejsce?
W swoim wpisie kobieta stawia szereg pytań:
— Potrzebujemy pilnych, pełnych i transparentnych odpowiedzi od właścicieli lokalu — apeluje. Krytykuje używanie zimnych ogni w piwnicy: — Jak rozsądni dorośli mogli dopuścić do tak ryzykownej praktyki? Dlaczego sufit pokryty był łatwopalną pianką akustyczną?
Kontrowersje wokół ewakuacji
Matka pyta również o zachowanie właścicielki lokalu, Jessiki Moretti (40), która doznała poparzeń ramienia:
— Jak to możliwe, że zdołała wydostać się tak wcześnie, podczas gdy wielu młodych ludzi było uwięzionych w środku? Czy istniało inne wyjście ewakuacyjne, do którego inni nie mieli dostępu?
W ostatnich dniach pojawiły się zarzuty byłych pracowników, że wyjścia ewakuacyjne często były zablokowane. Na jednym z nagrań widać ponoć, że strzałka oznaczająca wyjście była nieprawidłowo podświetlona. — Moi synowie, podobnie jak wielu innych ocalałych, nie widzieli wyraźnych oznaczeń wyjść — podkreśla R.
Według jej relacji dodatkowe przejście istniało, ale tej nocy było zamknięte. — Najwyraźniej regularnie wykorzystywano je, by niepełnoletni mogli dostać się do lokalu za pomocą kodu do drzwi — twierdzi.
Luka w kontrolach i zapowiedź wyjaśnień
Kobieta domaga się także odpowiedzi od władz:
— Dlaczego podczas kontroli nie wykryto i nie wyeliminowano tych zagrożeń?
Jak ustalono, pomiędzy kontrolami w „Le Constellation” powstała luka na lata 2020–2025. Ostatnia kontrola odbyła się w 2019 roku.
Właściciele lokalu dotąd nie odnieśli się do zarzutów. Adwokat pary zapowiedział, że publiczne oświadczenie zostanie wydane jeszcze w tym tygodniu.
*Nazwisko znane redakcji