Najważniejsze informacje:

  • Polska odegra kluczową rolę w logistyce wsparcia Ukrainy.
  • Nie planuje się wysyłania polskich wojsk poza granice kraju.
  • Tusk zapowiedział rozmowy z prezydentem Nawrockim o podziale ról w tym procesie.

Premier Donald Tusk podkreślił po spotkaniu państw wspierających Ukrainę, że Polska jest gotowa odegrać kluczową rolę w procesie logistycznym pomocy dla Ukrainy. Jak zauważył, działania te będą miały charakter organizacyjny i nie wiążą się z planami rozmieszczania polskich wojsk zagranicą.

Nagrania z Caracas. Uzbrojeni zwolennicy Maduro wyszli na ulice

– Jest za wcześnie, żeby ogłaszać jakieś przesadnie optymistyczne komunikaty. Do pokoju potrzebna jest przede wszystkim pozytywna decyzja agresora o zakończeniu działań wojennych. Po to, aby uzyskać skuteczną presję rosyjskiego agresora, konieczne jest uściślanie krok po kroku stanowiska wspólnego dla USA, Unii Europejskiej i innych państw w „koalicji chętnych” – powiedział premier Donald Tusk w Paryżu.

– Jesteśmy z każdym tygodniem bliżej konkretnych rozwiązań. To wymaga pełnej dyskrecji, ale rozmawialiśmy o szczegółowych rozwiązaniach, akceptowanych przez Waszyngton, jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa. To wygląda naprawdę obiecująco – dodał Tusk.

Tusk na szczycie w Paryżu. Przywitał go Macron

Tusk na szczycie w Paryżu. Przywitał go Macron

Jakie są plany Polski na pomoc Ukrainie?

Podczas konferencji prasowej w Paryżu, premier Tusk zaznaczył, że Polska będzie państwem wiodącym w grupie zajmującej się logistyką wsparcia dla Ukrainy. Wyraził przy tym swoją gotowość do realizacji wszystkich zadań związanych z tym projektem. Tusk dodał także, że udział Polski w tym procesie nie obejmuje militarnej obecności poza granicami kraju.

– Nie ma oczekiwania ze strony naszych partnerów obecności polskich wojsk w Ukrainie. O tym już wielokrotnie mówiliśmy. Udział Polski w zabezpieczeniu wszystkich państw wspierających Ukrainę będzie istotny. Popełnię pewną niedyskrecję, Polska będzie państwem wiodącym, jeśli chodzi o te kwestie logistyczno-organizacyjne – wyjaśnił Tusk.

Tusk poleci do Paryża. Ważne spotkanie ws. Ukrainy

Tusk poleci do Paryża. Ważne spotkanie ws. Ukrainy

Premier podkreślił, że „nasza obecność w całym procesie pokojowym musi być fundamentalna i kluczowa, i taka będzie”. Zwrócił też uwagę na komplementy ze strony amerykańskiej administracji, jakie padły pod adresem naszego państwa.

– Było miło mi słyszeć, kiedy strona amerykańska dodawała wiary i odwagi we własne siły Ukrainie i wszystkim zebranym. Mówiła, że Polska jest takim modelowym przykładem, że można się podnieść ze stanu upadki gospodarki, przeprowadzając ambitne reformy, że Ukraina ma szansę pójść polską drogą. Trochę przypomina mi to przesłanie, jakie przekazywałem w nieformalnym orędziu noworocznym mówiąc „be like Poland” – powiedział Tusk.

Kto będzie decydować o działaniach Polski?

Szef rządu zapowiedział rozmowy z prezydentem Karolem Nawrockim na temat podziału obowiązków w procesie pokojowym. – Na pewno w tym tygodniu będę rozmawiał z prezydentem – jaka rola jest dla prezydenta, jaka dla rządu w tym procesie – wyjaśnił Tusk, podkreślając wagę uzgodnień na najwyższym szczeblu.

Donald Tusk zdradził też, że administracja Donalda Trumpa wyraziła gotowość „do wytwarzania presji na Rosję”, aby zakończyć wojnę w Ukrainie. – Z dużą nadzieją przywitaliśmy deklarację prezydenta Trumpa i gotowość do wytwarzania presji na Rosję, włącznie z sankcjami, jeśli będzie taka potrzeba. Podkreślałem, że Polska nie jest jakoś naiwnie optymistyczna, jeśli chodzi o stanowisko rosyjskie. Jestem sceptyczny co do dobrej woli Rosjan – podsumował polski premier.