– Ukraina jest gotowa do kompromisu, a przynajmniej rozmawia poważnie o kompromisie, i te warunki pokoju nie byłyby dla nikogo jakoś szczególnie upokarzające. Dlatego musimy jako wspólnota międzynarodowa zmusić Rosję, czy skłonić, do tego, żeby usiadła wreszcie na serio do stołu i rozmawiała o warunkach pokoju – powiedział premier na konferencji prasowej po spotkaniu z europejskimi liderami.

 

Szef polskiego rządu dodał, że nie wiadomo, czy to się uda, ale konieczna jest jedność Europy w tej sprawie. – Podkreślałem, że Polska nie jest tu jakoś naiwnie optymistyczna, jeśli chodzi o stanowisko rosyjskie – wskazał. – Czy to się uda? Zobaczymy. Polska robi tu dobrą robotę i wszystko co do nas należy będzie realizowane – stwierdził.

Kluczowa rola Polski w dążeniu do pokoju w Ukrainie

Członkowie zrzeszeni i nieformalni koalicji chętnych rozmawiali – jak powiedział premier – o bardziej szczegółowych rozwiązaniach gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. – I to wygląda coraz bardziej obiecująco i konkretnie – podkreślił.

 

– Polska jest gotowa i na pewno zrealizuje wszystkie zadania dotyczące logistyki. Nie ma oczekiwania wobec obecności polskich wojsk w Ukrainie – powiedział, zaznaczając, że Polska podtrzymuje stanowisko i nie wyśle swoich oddziałów do Kijowa.

 

Premier wielokrotnie w czasie konferencji wskazał na znaczenie Warszawy w procesie pokojowym. – Ten udział będzie istotny i Polska, pewną niedyskrecję tutaj popełnię, będzie krajem wiodącym, jeśli chodzi o te kwestie logistyczno-organizacyjne – wyjaśnił.

 

ZOBACZ: Ukraina chce stać się „normalnym państwem europejskim”. Amabasador o planach na 2026 rok

 

– Każde z zadań ma swojego „lidera narodowego” i wśród tych czterech państw, które będą decydowały, jakby rozstrzygały, jak już działać po zakończeniu wojny, Polska jest jednym z państw wiodących. Ale to jest bardziej jakieś wyzwanie niż powód do chwalenia się – kontynuował prezes Rady Ministrów.

Donald Tusk po spotkaniu koalicji chętnych. Wskazał dwa priorytety

Tusk przekazał również, że nadchodzące działania koalicji chętnych skupią się na gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy i zwiększaniu presji sankcyjnej na Rosję. To – jak mówił – ma przynieść wymierne korzyści.

 

Jak dodał premier, starania i rosnąca pozycja Polski są zauważane przez partnerów, w tym także Stany Zjednoczone. – Było mi miło słyszeć, kiedy strona amerykańska nadawała takiej wiary Ukrainie i wszystkim zebranym, mówiąc, że to Polska właśnie jest takim modelowym przykładem tego, że można podnieść się ze stanu upadku gospodarki, przeprowadzając ambitne reformy i prowadząc dobrze politykę gospodarczą przez lata. I że – tutaj cytuję pana Kushnera – Ukraina ma szansę pójść polską drogą i osiągnąć takie sukcesy, jakie osiągnęła Polska – relacjonował premier.

 

ZOBACZ: Fan Putina jechał do Ukrainy. Afera na przejściu granicznym

 

Zdaniem Tuska szczegółowe rozmowy ws. Ukrainy odbywają się ponieważ – aby wypracować skuteczną presję wobec agresora – potrzebne jest określanie krok po kroku stanowiska UE, USA i innych krajów niezrzeszonych formalnie w koalicji chętnych. – Jest to coraz szersza grupa państw, która jest gotowa tworzyć tę koalicję, która z jednej strony ma doprowadzić do pokoju w Ukrainie, a później pilnować tego pokoju – wyjaśnił.

 

Pytany przez reporterkę Polsat News, szef rządu zaakcentował fakt, że część spotkania koalicji chętnych była niejawna, więc nie może mówić o szczegółach gwarancji bezpieczeństwa. Powiedział natomiast, iż chodzi o realne zabezpieczenie pokoju, czyli zapewnienie zdolności odstraszania i reagowania na potencjalny atak Rosji – w powietrzu, na lądzie i na morzu.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej