Premier Donald Tusk poinformował po wtorkowym szczycie „koalicji chętnych” w Paryżu, że jeszcze w tym tygodniu porozmawia z prezydentem Karolem Nawrockim „o tym, jaka jest rola dla prezydenta, a jaka dla rządu w procesie mającym zapewnić Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa po zawieszeniu broni”. — Będę namawiał prezydenta, żeby wykorzystał najlepiej, jak potrafi relacje z administracją USA — zapowiedział szef rządu.

Szef KPRP zapytany tego samego dnia wieczorem na antenie Polsat News, kiedy do tego spotkania dojdzie, stwierdził, że „prezydent jest otwarty na to spotkanie”. — Jak premier będzie chciał się dodzwonić, to wybierze ten numer, a nie będzie mówił, że wybiera. Ja rozmawiałem jeszcze tuż przed świętami z panem prezydentem na ten temat i mówił, że nie było żadnego telefonu — powiedział.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Kiedy planowane jest spotkanie Donalda Tuska z prezydentem?

Jaka jest rola prezydenta w procesie bezpieczeństwa Ukrainy?

Co przewiduje projekt ustawy o statusie osoby najbliższej?

Jakie uprawnienia obejmuje projekt ustawy o wspólnym pożyciu?

Bogucki, dopytywany, czy padła ze strony premiera oficjalna prośba o takie spotkanie z prezydentem, odparł, że „nie ma” jeszcze takiej prośby. — Jeżeli premier będzie się chciał spotkać, to prezydent już wielokrotnie mówił, że nie ma z tym żadnego problemu. Ja myślę, że prezydent znajdzie na pewno czas, żeby rozmawiać o ważnych sprawach — podkreślił.

Problematyczna ustawa. „Ja nie sądzę, żeby moje argumenty przeważyły”

Na konferencji po spotkaniu „koalicji chętnych” premier Donald Tusk spytany został, czy na zapowiedzianym przez niego spotkaniu z prezydentem ma zamiar poruszyć temat ustawy o statusie osoby najbliższej. Jak powiedział, nie będzie go przekonywał. — Albo ma się taki pogląd, albo ma się taki pogląd. Ja nie sądzę, żeby moje argumenty przeważyły. Zobaczymy. Ja wiem, jak ja mam się zachować w tej sytuacji, a prezydent ma pewnie swoje opinie tutaj — stwierdził szef rządu.

W nawiązaniu do tych słów premiera, szef Kancelarii Prezydenta w Polsat News zapytany był również o to, co zrobi prezydent, jeśli ta ustawa przejdzie przez Sejm niezmieniona. — To prezydent zawsze na koniec podejmuje decyzję. Nie jestem uprawniony, żeby mówić, co prezydent na koniec zrobi — przekazał.

Jak jednak dodał — tu jest mowa o związku, a jeżeli związek, to rodzina, jeżeli rodzina, to takie same uprawnienia, jak małżeństwo. Jeżeli takie same uprawnienia, jak małżeństwo, to np. adopcja dzieci, a nie ma na to zgody, nie tylko prezydenta, ale olbrzymiej większości polskiego społeczeństwa.

Co zakłada projekt ustawy o osobie najbliższej

W ubiegłym tygodniu marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nadał numer druku projektowi ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu, po tym, jak wcześniej został on przyjęty przez rząd i skierowany do Sejmu.

Według sekretarz stanu w KPRM Katarzyny Kotuli, która pracowała nad tym projektem, jego pierwsze czytanie odbędzie się prawdopodobnie na drugim posiedzeniu Sejmu w 2026 r. Z informacji na sejmowej stronie wynika, że posiedzenie to planowane jest w dniach 21-23 stycznia.

Projekt przewiduje, że dwie osoby pełnoletnie będą mogły zawrzeć umowę, która — rejestrowana w urzędzie stanu cywilnego — umożliwi stronom m.in. wybór ustroju majątkowego, ustanowienie obowiązku alimentacyjnego, uzyskanie prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania oraz nadanie drugiej osobie uprawnień do dostępu do informacji medycznych i działania jako pełnomocnik w sprawach codziennego życia.