Jako pierwsza o policyjnej interwencji informowała TVN Warszawa. Z relacji stacji wynikało, że około godz. 1 w nocy stołeczna policja otrzymała zgłoszenie o awanturze domowej w bloku przy ul. Modzelewskiego. Informację przekazali sąsiedzi. Na miejsce skierowano policję oraz straż pożarną.
Ponieważ nikt nie otwierał drzwi, funkcjonariusze byli zmuszeni wejść siłą do mieszkania poprzez wyważenie drzwi. W środku znaleźli siedmiomiesięcznego chłopca bez oznak życia oraz jego rodziców.
Warszawa. Dziecko bez oznak życia w mieszkaniu
Z ustaleń TVN Warszawa wynika, że dziecko prawdopodobnie nie żyło już od kilku godzin. Miały na to wskazywać ślady widoczne na jego ciele.
Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli reanimację, jednak ratownicy medyczni, którzy dotarli później na miejsce, stwierdzili zgon dziecka.
Rodzice dziecka zostali zatrzymani do dyspozycji prokuratury.
Rodzice pod wpływem. Przesłuchanie niemożliwe
Śmierć dziecka oraz siłowe wejście policji do mieszkania potwierdził w rozmowie z polsatnews.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Piotr Antoni Skiba.
Jak przekazał, w chwili interwencji rodzice dziecka byli pod wpływem alkoholu. Z tego powodu do tej pory nie było możliwe przeprowadzenie z nimi przesłuchań. Czynności procesowe zostały zaplanowane na środę.
Sekcja odbędzie się po południu we wtorek. Jej wyniki w dużej mierze zdecydują o dalszym toku postępowania.
– Wstępne ustalenia dokonane na miejscu zdarzenia na chwilę obecną nie pozwalają na stwierdzenie, czy do śmierci tego dziecka przyczyniło się działanie celowe bądź zamierzone – przekazał rzecznik w rozmowie z polsatnews.pl.
Bezwonny i śmiertelny. Czad znowu zbiera tragiczne żniwoPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas

