Dziewięć goli i trzy asysty w dziewiętnastu meczach. Ousmane Sow jest jednym z powodów, dlaczego Górnik Zabrze zajmuje obecnie drugą pozycję w Ekstraklasie i jest w ćwierćfinale Pucharu Polski.
Sow ma za sobą udaną rundę jesienną, co nie umknęło uwadze klubów zagranicznych.
Tomasz Włodarczyk z „Meczyków” poinformował, że Górnik otrzymał ofertę za swojego skrzydłowego na poziomie trzech milionów euro (plus bonusy). Złożyło ją duńskie Broendby.
– Duńczycy są zdeterminowani – czytamy.
Wspomniane źródło twierdzi, że Broendby nie jest jedynym klubem, który widziałby tego zawodnika w swoich szeregach. W grze są też Viktoria Pilzno oraz Portsmouth.
Czytamy, że choć w Górniku woleliby zatrzymać piłkarza (trudno się dziwić), to propozycja złożona przez Broendby jest tą z kategorii „nie do odrzucenia”. Szczególnie, że w aktualnym układzie właścicielskim (klub należy do miasta) – mówiąc kolokwialnie – trzeba sprzedawać, by przeżyć.
Transfer ma być kwestią kilku dni, a Górnik już pracuje nad zastępstwem. Zresztą, m.in. z tego powodu do klubu niedawno trafił Brandon Domingues. Ale na tym nie koniec. Jeszcze zimą do Górnika może trafić inny skrzydłowy z potencjałem sprzedażowym.
ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swojej przyszłości. „Czas wygaszać ten ogień”