Największa nawałnica rozpoczęła się w Rzymie w niedzielę wieczorem. Z godziny na godzinę burza się nasilała, a apogeum osiągnęła ostatniej nocy. Dopiero dziś przed południem pogoda zaczęła się bardzo powoli uspokajać, niemniej miejscami nadal występują dość intensywne opady deszczu. Wieje też bardzo silny, porywisty wiatr, który łamie drzewa.

  • Jakie były przyczyny powodzi w Rzymie?
  • Gdzie była najgorsza sytuacja podczas powodzi?
  • Co się stało z kobietami uwięzionymi w pomieszczeniu?
  • Ile deszczu spadło na Rzym w ciągu ostatnich dwóch dób?

Powódź błyskawiczna w Rzymie. Ludzie uwięzieni w zalanych domach i samochodach

Jak podaje portal Roma Today, najgorsza sytuacja miała miejsce w dzielnicy Municipio IX w południowej części miasta. Woda wieczorem i w nocy wdzierała się na parkingi i ulice. Wiele samochodów zostało całkowicie zalanych. Ulewy były tak gwałtowne, że podtopienia zaskoczyły dwóch kierowców ciężarówek, a służby musiały wyciągać ich z zalanych pojazdów.

Niebezpieczna interwencja miała też miejsce przy rzymskiej drodze Via di Trigoria, gdzie w zalewanym przez wodę pomieszczeniu przebywały dwie kobiety w wieku 21 i 24 lat. Aby dostać się do środka, strażacy musieli przeciąć kraty w oknach. Po odnalezieniu kobiet i przeprowadzeniu przez lekarzy wstępnych badań okazało się, że cierpią na hipotermię i zostały przewiezione do szpitala.

Według danych ze stacji meteorologicznej, na Rzym w ciągu ostatnich dwóch dób spadło aż 135 mm deszczu, z czego połowa tylko ubiegłej nocy. To 150 proc. miesięcznej normy. Tymczasem prognozy pogody wskazują, że zarówno dziś, jak i we wtorek nad włoską stolicą nadal mogą przetaczać się ulewy połączone z burzami. Na szczęście będą słabsze niż ostatnio. Natomiast w środę i czwartek nadciągnie fala chłodu i nocami temperatura spadnie do ok. -3 st. C.