-
Rosyjskie wojska przeprowadzają atak na Łotwie, a Europa staje przed wyzwaniem obrony bez wsparcia USA – taki scenariusz analizują eksperci „The Economist”.
-
Analitycy podkreślają, że Europa ma przewagę gospodarczą i demograficzną, ale jej przygotowanie do długotrwałej wojny pozostawia wiele do życzenia.
-
Słabości Europy leżą w logistyce, rozpoznaniu satelitarnym oraz wewnętrznej spójności politycznej, co może utrudnić skuteczną obronę.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Pewnego marcowego poranka 2027 roku rosyjskie siły przekraczają łotewską granicę i kierują się w stronę Dyneburga, miasta zamieszkanego w połowie przez ludność rosyjskojęzyczną. Pretekstem do ataku staje się ochronna tej społeczności – taki scenariusz snują na łamach „The Economist” David Gioe i Doug Chalmers.
Gioe, profesor z Kings College w Londynie, oraz Chalmers, były oficer brytyjskiej armii i wykładowca Uniwersytetu Cambrige, zastanawiają się, jak rozwinąłby się taki konflikt, gdyby ziścił się najgorszy dla Europejczyków scenariusz – Stany Zjednoczone odmówiłyby pomocy.
„Europa może walczyć w krótkiej wojnie, ale nie uda jej się przetrwać długiej” – piszą autorzy. Swoją tezę uzasadniają brakiem konkretnego sprzętu, którym dysponują tylko Amerykanie, zapewniającego m.in. możliwość tankowania w powietrzu czy prowadzenia działań wywiadowczych z orbity.
Wojna Rosja – Europa. Eksperci ocenili szanse Europejczyków
„Nie oznacza to jednak, że Europejczycy muszą przegrać” – zaznaczają autorzy, podkreślając przewagi ekonomiczne i demograficzne Europy i powołując się na słowa premiera Donalda Tuska.
„500 milionów Europejczyków prosi 300 milionów Amerykanów o ochronę przed 140 milionami Rosjan” – stwierdził kiedyś szef polskiego rządu. „A PKB NATO, z wyłączeniem PKB Stanów Zjednoczonych, jest 10 razy wyższe niż PKB Rosji” – dodają autorzy analizy.
Europa nie pozostaje więc bez atutów, choć, jak zauważają analitycy, rosyjskie społeczeństwo i gospodarka są nastawione na wojnę, czego nie można powiedzieć o Starym Kontynencie.
„Putin jest mniej wrażliwy na straty niż jego demokratyczni koledzy. Gdyby Kreml dostrzegł, że polityka wewnętrzna w Europie Zachodniej się chwieje, mógłby po prostu znieść początkowe niepowodzenia i brnąć dalej, tak jak zrobił to na Ukrainie. Im dłuższa wojna, tym mniejsze szanse Europy” – wskazują.
Europa bez pomocy USA? „Im dłuższa wojna, tym mniejsze szanse”
Eksperci zauważają, że pierwsza część konfliktu polegałaby na osłabieniu i zatrzymaniu pierwszego natarcia Rosji.
„Armie europejskie – zwłaszcza Polski, krajów nordyckich, państw bałtyckich i Niemiec – dysponują odpowiednim wyposażeniem, sprawdzonymi planami oraz dostępem do sieci kolejowej i drogowej” – piszą. Zatrzymanie Rosjan byłoby zatem możliwe, jeżeli Europa nie ustąpiłaby pod naporem w pierwszych dniach.
Problemem pozostają konflikty wewnętrzne w ramach europejskiej części NATO, jako że, jak podkreślają autorzy, nie wszyscy w Europie postrzegają Rosję jako kluczowe zagrożenie.
„Odmienne postrzeganie zagrożeń mogłoby szybko przekształcić NATO w węższą koalicję chętnych, dysponującą mniejszą siłą bojową. Nietrudno sobie wyobrazić, że Węgry lub Słowacja odmówią udziału. Turcja, kolejny członek NATO, może dążyć do roli mediatora zamiast uczestnika walk” – wyliczają Gioe i Chalmers.
Potencjał obronny Europy. Eksperci wskazali słabe strony
Analitycy zauważyli, że europejskie siły lądowe są stosunkowo dobrze przygotowane do krótkotrwałej wojny, w powietrzu natomiast Europa dysponuje lepszymi myśliwcami, ale brakuje jej zasobów zawsze zapewnianych przez USA – powietrznych platform do tankowania i dowodzenia.
Gorzej sytuacja wygląda na morzu, gdzie Europejczycy musieliby podzielić swoje siły między dwa akweny – Bałtyk i Morze Czarne, a także wody północy. Kolejny problemem jest przestrzeń kosmiczna, gdzie ponownie uwidacznia się brak Amerykanów i ich wywiadu satelitarnego.
„Europa nie jest bezradna, ale niebezpiecznie przyzwyczaiła się do amerykańskiego potencjału. (…) Krótka wojna bez amerykańskich wojsk jest możliwa do wygrania, ale tylko wtedy, gdy Europa radykalnie zintensyfikuje przygotowania” – podsumowują eksperci.
Źródło: „The Economist”
Nowy rok, stare problemy. Służba zdrowia wciąż bez pieniędzyPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
