„Musicie wygrać wybory uzupełniające, bo jeśli ich nie wygramy, to po prostu… to znaczy, znajdą powód, żeby mnie postawić w stan oskarżenia” — te słowa padły z ust Donalda Trumpa podczas spotkania z republikańskimi kongresmenami w Waszyngtonie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie wybory są planowane w 2026 roku?

Czego obawia się Donald Trump w kontekście impeachmentu?

Jakie kwestie Trump chce, aby jego partia omawiała?

Co może spowodować utrata większości przez Republikanów?

Prezydent wprost zadeklarował, że w przypadku utraty większości przez jego partię, zostanie poddany procedurze impeachmentu.

Trump apeluje o jedność i boi się aktu oskarżenia

Podczas przemówienia w Kennedy Center, Trump wezwał swoich partyjnych kolegów do zwarcia szeregów i wspólnej walki w kluczowych kwestiach światopoglądowych i gospodarczych. Prezydent chce, aby partia mówiła jednym głosem w tematach takich jak:

  • polityka płci,
  • reforma opieki zdrowotnej,
  • reforma wyborcza,
  • rosnące koszty utrzymania obywateli.

Mimo że Donald Trump oficjalnie przewiduje „miażdżące zwycięstwo” Republikanów, w jego słowach słychać wyraźny niepokój związany z historią. Prezydent obawia się tzw. historycznego precedensu, według którego partia aktualnie urzędującego przywódcy zazwyczaj radzi sobie słabo w wyborach środka kadencji.

Choć Republikanie w Izbie Reprezentantów do tej pory okazywali Trumpowi ogromny szacunek, oddając mu znaczną władzę nad wydatkami państwowymi, w partii zaczynają pojawiać się pierwsze oznaki niezależności.

Już w tym tygodniu Izba może zagłosować za odrzuceniem weta prezydenta, które ten zgłosił wobec projektów wodnych w stanach Kolorado i Utah. Jeśli inicjatywa uzyska większość dwóch trzecich głosów, będzie to wyraźny sygnał, że lojalność partyjna ma swoje granice.

Impeachment dla Donalda Trumpa

Obawy Trumpa nie są bezpodstawne, biorąc pod uwagę jego dotychczasową historię. Polityk był już dwukrotnie poddawany procedurze impeachmentu przez Izbę Reprezentantów kontrolowaną przez Demokratów w latach 2017-2021.

Wówczas oskarżano go o nadużycia władzy związane z relacjami z Ukrainą oraz o podżeganie do zamieszek na Kapitolu 6 stycznia 2021 r. W obu przypadkach od utraty urzędu uratował go Senat, w którym większość stanowili Republikanie, głosując za jego uniewinnieniem. Trump ma świadomość, że bez „bezpiecznika” w postaci kontroli nad Kongresem, scenariusz ten może się powtórzyć.