Wszystko zaczęło się po meczu Stanów Zjednoczonych z Hiszpanią w fazie grupowej United Cup. Podczas konferencji prasowej Coco Gauff pozwoliła sobie na chwilę szczerości, która momentalnie odbiła się szerokim echem w internecie.

— Mam wrażenie, że w tenisie jesteśmy zdecydowanie najgorsi. Zawsze mówiłam, że chciałabym, aby nasz kraj, w innych miejscach na świecie, wspierał zawodników tak, jak robią to mniejsze państwa — wypaliła 21-letnia tenisistka.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Reakcja była natychmiastowa. Część fanów przyznała jej rację, ale wielu odebrało to jako brak szacunku i wdzięczności. Gauff, widząc skalę zamieszania, postanowiła interweniować w mediach społecznościowych, tłumacząc, że jej słowa zostały nadinterpretowane.

„Muszę to wyjaśnić, bo ludzie wyciągają to całkowicie z kontekstu” — zaczęła swój wpis tenisistka.

Nie oczekuję, że ludzie będą podróżować na turnieje, żeby nas oglądać. Ale jest wiele turniejów w Ameryce i za granicą, na których Amerykanie i tak są obecni niezależnie od tego, kto gra (z wyłączeniem US Open), gdzie ludzie przychodzą i tak naprawdę nie dopingują swoich rodaków.

Podczas gdy ci z mniejszych krajów przychodzą w barwach narodowych, z flagami i jasne jest, kogo wspierają. Mówiłam tylko z mojej perspektywy. Uwierzcie mi, rozumiem aspekt finansowy i wiem, że tenis nie jest dostępny dla każdego. To był bardziej komentarz skierowany do tych, którzy już są na miejscu — o tym, jak bardzo chciałabym, żeby byli tak samo pełni pasji jak ci z innych krajów, zwłaszcza podczas imprez drużynowych.

Ludzie nie są mi nic winni. Po prostu szczerze odpowiedziałam na zadane pytanie i była to zwykła obserwacja dotycząca innych krajów w porównaniu do mojego, to wszystko. Niemniej jednak jestem wdzięczna za każde wsparcie, bez względu na to, jak duże czy małe ono jest” — napisała Gauff.

Fritz wskazuje na Polskę

Gdy dyskusja nabierała rozpędu, głos zabrał Taylor Fritz. Czołowy amerykański tenisista stanął murem za swoją rodaczką, a argumentując swoje zdanie, wskazał na… Polskę jako wzór kultury kibicowania.

„Ludzie zawsze chcą interpretować wszystko w najgorszy możliwy sposób. Siedziałem tam obok niej i wiem dokładnie, co Coco miała na myśli i co próbowała przekazać — i ma rację. W tej wypowiedzi nie było absolutnie żadnego braku szacunku wobec amerykańskich fanów.

Gdybyśmy grali tutaj na United Cup z Czechami albo Polską, pojawiłaby się ogromna grupa kibiców szalejących na ich punkcie. Kochamy Amerykanów, którzy przychodzą nas wspierać. Niektóre inne kraje mają po prostu szaloną kulturę sportową, ale doceniamy każdego Amerykanina, który pojawia się na trybunach, by nas oglądać” — zaskoczył Amerykanin.

Przypomnijmy, że reprezentacja Stanów Zjednoczonych wygrała zarówno z Argentyną, jak i z Hiszpanią i awansowała do fazy pucharowej.