O pierwszej części sezonu siatkarze Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Częstochowianie wygrali tylko dwa ligowe mecze i zamykali ligową tabelę. Fatalne nastroje nieco poprawiła zmiana trenera i zatrudnienie Ljubomira Travicy.
Rok 2026 Norwid rozpoczął od zwycięstwa nad Barkom Każanami Lwów. Dla częstochowian była to pierwsza w historii wygrana nad zespołem z Ukrainy. Poprzednie pięć spotkań kończyło się ich porażkami. Dzięki triumfowi (3:1) Norwid opuścił ostatnie miejsce w ligowej tabeli.
ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swoim zdrowiu. „Mam pewne problemy”
– Mam nadzieję, że nowy rok to nowe rozdanie i że to dobry prognostyk na przyszłe spotkania. Wygraliśmy bardzo ważny mecz, można powiedzieć za sześć punktów. Wszyscy wiemy, w jakiej sytuacji jesteśmy. Myślę, że nie ma co myśleć o przegranym secie, bo wygraliśmy spotkanie, zgarnęliśmy trzy punkty. To dla nas najważniejsze i tak chcieliśmy rozpocząć nowy rok – powiedział po spotkaniu środkowy Steam Hemarpol Politechniki, Daniel Popiela.
Częstochowianie nie zamierzają jednak długo rozpamiętywać tego meczu. W styczniu czekają ich w PlusLidze starcia z rywalami zamieszanymi w walkę o utrzymanie: Ślepskiem Malow Suwałki i InPost ChKS Chełm. Do tego dojdzie co najmniej jedno starcie w Pucharze Challenge.
– Ten mecz to już historia. Kolejne bardzo ważne przed nami. Każdy z nich będzie za sześć punktów. Nie składamy broni, walczymy o ten sezon, bo jest o co. Wszyscy wiemy, że jesteśmy bardzo dobrą ekipą i tylko pozostaje walczyć – dodał Popiela.
Częstochowianie nie zamierzają skupiać się jedynie na walce o utrzymanie. Chcą w drugiej części sezonu urywać punkty faworytom i uratować sezon. – Ta liga jest w tym sezonie bardzo wyrównana. Każdy mecz jest bardzo ważny, nie ma łatwiejszych i trudniejszych rywali. To tylko papier. Zawsze druga strona będzie napierała i będzie chciała wygrać spotkanie. Może tak być, że coś nie pójdzie po naszej myśli, ale nie bierzemy sobie tego do głów, bo my chcemy wygrywać – stwierdził Popiela.
We wtorek (6 stycznia) Norwida czeka mecz Pucharu Challenge z OK Maribor. W pierwszym starciu częstochowianie wygrali 3:1 i potrzebują tylko dwóch zwycięskich setów, by cieszyć się z awansu.
– Nie patrzymy na to, że to są dwa sety. Mamy wygrać trzy sety. Nie będziemy chcieli grać pięciu setów z nimi. Dobrze wiemy, że jesteśmy o klasę lepszym zespołem od Mariboru i będziemy chcieli to udowodnić – zakończył Popiela.