Zaprezentowane w Las Vegas Smart Bricks (ang. Inteligentne Klocki) na pierwszy rzut oka nie różnią się od klasycznego klocka LEGO, którego historia sięga 1958 r. Rewolucja tkwi jednak w ich wnętrzu. Nowe klocki wyposażone są w miniaturowe układy elektroniczne (ASIC), diody LED oraz emitery dźwięku, które nie wymagają zewnętrznego okablowania ani zewnętrznych baterii. Dzięki technologii indukcyjnej i komunikacji bezprzewodowej bliskiego zasięgu, klocki „wiedzą”, w jakiej konfiguracji zostały połączone i reagują na siebie nawzajem. 

Zobacz wideo iPhone’a i MacBooka zna każdy. Ale są takie sprzęty, o których Apple nie chce pamiętać [TOPtech]

Jak to wygląda w praktyce? Jeśli zbudujemy silnik pojazdu, klocki automatycznie zaczną emitować warkot i wibracje. Jeśli dołożymy do konstrukcji element reprezentujący działo, rozbłyśnie ono światłem przy każdym ruchu modelu.

Pierwszą serią, która wykorzysta ten potencjał, będą nowe zestawy z serii LEGO Star Wars. Wyobraźmy sobie np. Sokoła Millennium, w którym hipernapęd „rozgrzewa się” świetlnie i dźwiękowo w momencie, gdy dziecko podnosi statek do góry, a odgłosy blasterów są synchronizowane z ruchem. To koniec ery, w której „inteligentne” klocki oznaczały plątaninę kabli i wielkie pojemniki na baterie znane z serii Technic czy Mindstorms.

Przez ponad 90 lat Grupa LEGO rozbudzała wyobraźnię i kreatywność dzieci na całym świecie

– stwierdziła Julia Goldin, dyrektorka ds. produktu i marketingu w Grupie LEGO. – Tak jak świat ewoluuje, tak również i my – wprowadzając innowacje, aby zaspokoić potrzeby każdego nowego pokolenia. LEGO Smart Play to kolejny ekscytujący rozdział w naszym systemie LEGO System in Play i coś, czym jesteśmy niesamowicie podekscytowani – dodała.

Jak twierdzi sama Goldin, duńska firma nie postrzega cyfrowego świata jako zagrożenia, lecz jako szansę. Dodała również, że nowa seria inteligentnych produktów splata interaktywność z fizycznymi produktami.

LEGO Smart Play

LEGO Smart Playfot. LEGO

Koniec ery kreatywności? Eksperci ostrzegają

Podczas gdy entuzjaści gadżetów są zachwyceni, niektórzy eksperci patrzą na tę rewolucję z pewną dozą sceptycyzmu. LEGO przez dekady było bastionem kreatywnej, a przede wszystkim analogowej zabawy, wolnej od narzuconych scenariuszy, ekranów i gotowych rozwiązań.

Wprowadzenie LEGO Smart Play to kolejny krok – po grach wideo, filmach i aplikacjach towarzyszących zestawom (jak choćby wciąż popularne LEGO Super Mario) – w stronę zatarcia granicy między światem fizycznym a cyfrowym. Krytycy obawiają się, że jeśli klocek robi wszystko „za dziecko”, rola wyobraźni zostaje zredukowana do minimum.

Josh Golin, dyrektor wykonawczy w organizacji Fairplay, która zajmuje się dobrostanem dzieci, w ostrych słowach skomentował nowinkę LEGO. Jego zdaniem Smart Bricks mogą „podważyć to, co w klockach LEGO było wspaniałe”, czyli wykorzystywanie własnej wyobraźni dzieci podczas zabawy

„Każdy, kto kiedykolwiek obserwował dziecko bawiące się oldschoolowymi klockami LEGO, dobrze wie, że te konstrukcje już się ruszają i wydają dźwięki – dzięki sile dziecięcej wyobraźni” – wyjaśnił Golin w rozmowie z BBC.

Według eksperta, dostarczenie gotowych efektów audiowizualnych w zestawach LEGO ograbia dzieci z procesu twórczego. Zamiast wyobrażać sobie dźwięk silnika, dziecko otrzymuje go w formie gotowego pliku cyfrowego, co zmienia aktywną kreację w pasywną konsumpcję technologii.

LEGO Smart PLAY

LEGO Smart PLAYfot. LEGO

Andrew Manches, profesor ds. dzieci i technologii na Uniwersytecie w Edynburgu, prezentuje bardziej zniuansowane stanowisko. Zgodził się on, że piękno LEGO leży w „wolności tworzenia, przetwarzania i adaptowania prostych klocków w nieskończone historie napędzane dziecięcą wyobraźnią”.

Jednak prof. Manches dostrzega też pewien potencjał w nowym kierunku obranym przez giganta zabawek. Jego zdaniem kluczowa jest interaktywność. Jeśli technologia stworzona przez LEGO będzie narzędziem, które dziecko może samodzielnie kontrolować i programować (nawet w uproszczony sposób), może to stymulować, a nie hamować jego rozwój poznawczy.