Nie da się ukryć, że niektórzy producenci mocno szaleją ze specjalnymi wersjami swoich telefonów. Nie inaczej będzie w przypadku modelu Honor Magic 8 RSR, którego istnienie właśnie zostało potwierdzone. Co takiego ma zaoferować jako smartfon powstały we współpracy z Porsche?
Honor Magic 8 RSR będzie przede wszystkim telefonem, który skupi się na jak najmocniejszych komponentach. Porsche jest synonimem prędkości, więc tego samego należy się spodziewać po nowym modelu chińskiego producenta. Co jednak konkretniej zaoferuje?
Honor Magic 8 RSR będzie jednym z najmocniejszych telefonów na rynku
Nie ulega wątpliwości, że zobaczymy tutaj Snapdragona 8 Elite Gen 5, któremu do dyspozycji zostanie oddane aż 24 GB pamięci operacyjnej LPDDR5X. Patrząc na to, co się obecnie dzieje na rynku pamięci, to zdecydowanie będzie „potworek”. Prócz tego, zapewne można spodziewać się przynajmniej 512 GB pamięci wewnętrznej, o ile nie będzie to 1 TB.
HONOR Magic 7 RSR Porsche Design / fot. producenta
Nie samą wydajnością jednak ma się wyróżnić. Jego aparat główny ma bazować na 50 MP sensorze OmniVision OV50R, który będzie korzystał z technologii LOFIC. Co takiego ma ona dać? Między innymi dużo lepsze możliwości w kontekście działania HDR-u (dynamika zdjęć). Robiąc więc fotografię, na której są zarówno ciemne, jak i jasne miejsca, dużo lepiej ma sobie z tym radzić, wyciągając szczegóły z obydwu partii kadru.
Takich współprac aż chce się więcej
Na dokładkę dostaniemy jeszcze 6,71″ panel OLED LTPO, o rozdzielczości FHD+. Nie zabraknie także mocnego zasilania w postaci baterii krzemowo-węglowej o pojemności 7200 mAh, obsługującej 120 W ładowanie przewodowe. Przecieki wspominają także o certyfikatach IP69K, IP69 oraz IP68.
HONOR Magic 7 RSR Porsche Design / fot. producenta
Zdecydowanie miło jest widzieć telefony, które mają duszę, robiąc coś trochę inaczej, chcą się wyróżnić. Wtedy rynek nie jest taki nudny i czarno-biały, ale pojawiają się na nim odcienie szarości, a nawet czasem kolory. Co do premiery, ta odbyć ma się końcówką stycznia, więc w przeciągu najbliższych 4 tygodni. A cena? Kto by się nią przejmował, ale jedno jest pewne — tanio nie będzie.
Źródło: Gizchina, opracowanie własne

