Jeremy Renner urodził się 7 stycznia 1971 roku jako najstarszy z siedmiorga rodzeństwa. Po ukończeniu szkoły średniej studiował technologię komputerową oraz kryminologię. Wtedy też zainteresował się aktorstwem. Debiutował w 1995 roku w komedii „W krzywym zwierciadle: Rozrabiaki w Waszyngtonie”. Wcielił się w niej w przywódcę grupy licealistów, która podczas wycieczki do stolicy Stanów Zjednoczonych niszczyła i bezcześciła wszystko, co znalazło się na jej drodze. Chociaż film został zmiażdżony przez krytykę, dziś ma status kultowego.

W następnych latach Renner dorabiał małymi rolami i epizodami w serialach telewizyjnych. Przełomem okazała się rola w niezależnym dramacie „Dahmer” (2002), gdzie wcielił się w tytułowego psychopatę. Rok później dał się poznać szerszej publiczności w sensacyjnym „S.W.A.T. Jednostka specjalna”. W następnych latach zagrał m.in. w dramacie „Neo Ned” (2006). Za tę rolę otrzymał nagrodę dla najlepszego aktora podczas festiwalu w Palm Beach. Wystąpił także w drugoplanowych rolach w „Dalekiej północy” (2005) oraz „Zabójstwie Jessego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda” (2007).

Punktem zwrotnym w jego karierze okazał się dramat wojenny „The Hurt Locker – W pułapce wojny” (2008) w reżyserii Kathryn Bigelow. Wcielił się w nim w dowódcę stacjonującego w Iraku oddziału saperskiego. Renner wspomina okres zdjęciowy jako koszmar.

„Wszyscy mieliśmy okres załamania – ja na pewno. (…) Chciałem wszystkich pozabijać. Nie powtórzyłbym tego za żadne pieniądze” – przyznał w jednym z wywiadów.

Męczący okres zdjęć opłacił się. Chociaż film przez długi czas nie mógł znaleźć dystrybutora, ostatecznie w 2010 roku otrzymał 6 Oscarów, w tym dla najlepszego filmu. Sam Renner otrzymał nominację za pierwszoplanową rolę męską.


Zdjęcie





Jeremy Renner w filmie „The Hurt Locker. W pułapce wojny”
/Image Capital Pictures / Film Stills / Forum /Agencja FORUM

W 2010 roku stworzył kolejną wielką kreację w „Mieście złodziei” Bena Afflecka, w której zagrał nieprzewidywalnego przywódcę grupy przestępczej napadającej na banki. Rola ta potwierdziła jego status jednego z najciekawszych nowych aktorów w Hollywood. Otrzymał za nią szereg nominacji do najważniejszych wyróżnień, między innymi Oscara i Złotego Globu.

Po sukcesie artystycznym postanowił związać się z kilkoma popularnymi seriami filmowymi. W 2011 roku zagrał postać Williama Brandta w czwartej części „Mission: Impossible” o podtytule „Ghost Protocol”. Większość widzów kojarzy Rennera przede wszystkim z roli Hawkeye’a z adaptacji komiksów Marvela. Po raz pierwszy wcielił się w tę postać w epizodzie w „Thorze” (2011), by w pełni ujawnić się w „Avengers” (2012).

Choć początkowo widzowie nie rozumieli postaci Rennera, czyli Clinta Burtona, znanego jako Hawkeye’a, z czasem zyskał on ogromną sympatię. Doczekał się nawet własnego serialu „Hawkeye”, który uważany jest za jeden z najlepszych w uniwersum Marvela. Pokazuje on bardziej osobistą stronę bohatera. Fani z niecierpliwością czekali na jego kontynuację, która nigdy nie powstała. Sam aktor nie wyklucza powrotu do głośnej roli w MCU. Ostatnio jego wypowiedź zasugerowała, że nie pojawi się w nadchodzącym, przepełnionym gwiazdami „Avengers: Doomsday”. Natomiast aktor wierzy, że jeszcze kiedyś założy kostium superbohatera.


Zdjęcie





Jeremy Renner jako Hawkeye w filmie „Avengers”
/materiały prasowe

Ponadto Jeremy Renner od 2021 roku wciela się w rolę główną w „Burmistrzu Kingstown”. Serial przedstawia brutalną rzeczywistość fikcyjnego miasteczka Kingstown. Opowiada o losach Mike’a McLusky’ego (Jeremy Renner) i jego wpływowej rodziny. Po tragedii, która wstrząsa życiem bliskich, Mike musi poradzić sobie z zarządzaniem i egzekwowaniem sprawiedliwości w mieście, w którym najważniejszym biznesem jest więziennictwo.

Świat zamarł, gdy w styczniu 2023 roku media obiegły zdjęcia Jeremy’ego Runnera leżącego na szpitalnym łóżku. Aktor był wyraźnie poturbowany. Poinformował, że wraz z siostrzeńcem próbował odholować samochód terenowy przy pomocy pługa śnieżnego. W pewnym momencie wysunął stopę z pojazdu, by upewnić się, że jego 27-letniemu krewnemu nie zagraża niebezpieczeństwo. Stracił wówczas panowanie, wypadł z kabiny i został przejechany. W wyniku wypadku doznał rozległych obrażeń: złamał ponad 30 kości. Tak naprawdę cudem przeżył, a proces powrotu do zdrowia trwał długie miesiące. Do dramatycznych zdarzeń doszło 1 stycznia 2023 roku.

„Lista osób, którym jestem wdzięczny, jest bardzo długa… Dzięki miłości i modlitwom, które przypłynęły do mnie od was z całego świata (a potrzebowałem każdej z nich), rodzinie, która nigdy nie opuściła mojego boku, jakiejś sile wyższej, szczęściu i wielu cudom… Znowu stoję na swoich nogach” – dziękował później na swoim Instagramie gwiazdor.

Po kilkumiesięcznej rehabilitacji aktor powrócił do zdrowia oraz na plany filmowe. Trzeci sezon „Burmistrza z Kingstown” jest pierwszym projektem, nad jakim pracował po wypadku – na planie serialu pojawił się we wrześniu 2023 roku. Ostatnio można go oglądać także w trzeciej części „Na noże”.


Zdjęcie





Jeremy Renner
/Anna Webber/Getty Images for Disney+ /Getty Images

W lutym zeszłego roku tabloidy informowały o rzekomym związku Jeremy’ego Rennera z młodszą o 28 lat influencerką, Cassandrą „CC”, która miała go wspierać po wypadku. Nie wiadomo, czy para nadal jest razem. Według Page Six, Mason była również obecna w życiu Rennera, gdy ten pracował na planie „Na noże 3”.

Wcześniej gwiazdor był żonaty z kanadyjską modelką Sonni Pacheco, lecz ich małżeństwo przetrwało zaledwie rok. Owocem ich związku jest córka Ava Berlin. Swego czasu Pacheco oskarżała Rennera o rzekome nadużycia, lecz aktor zaprzeczał wszelkim doniesieniom.

Czytaj więcej: Jeden z najchętniej oglądanych seriali SkyShowtime. Na plan wrócił po wypadku



Wideo






Amanda Seyfried: Nigdy wcześniej czegoś takiego nie zagrałam
materiały prasowe