Zabójstwo mężczyzny w Parku Kaskada
Spalone ciało mężczyzny znaleziono pod koniec maja w studzience ciepłowniczej Parku Kaskada na warszawskim Żoliborzu. „Zwłoki były w znacznym stanie rozkładu, co początkowo utrudniało identyfikację ofiary oraz ustalenie przyczyn śmierci. (…) Mężczyzna został oblany substancją łatwopalną i podpalony, a obrażenia te doprowadziły do jego śmierci” – informuje w komunikacie podinsp. Elwira Kozłowska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa V.
Zarzuty dla 38-latki i jej syna
Jak podała w środę policja, w związku ze zbrodnią zatrzymano 38-letnią kobietę oraz jej 17-letniego syna. Oboje usłyszeli zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz uporczywego nękania. Ponadto 38-latce postawiono zarzut kierowania gróźb wobec innych osób. Sąd zastosował wobec kobiety i nastolatka tymczasowy areszt. Obojgu grozi kara dożywocia.
Zobacz wideo
Zobacz także: 13-latek uciekał audi przed ostrowieckimi policjantami
Zbrodnia w Parku Kaskada
„Kobieta i jej syn wielokrotnie nękali mężczyznę, wyzywali go, grozili, wielokrotnie atakowali fizycznie, w wyniku czego doznał złamania ręki. Pod koniec marca podpalili namiot, w którym mieszkał, a kilka tygodni później w studzience ciepłowniczej w Parku Kaskada doprowadzili do jego śmierci, oblewając go substancją łatwopalną i podpalając” – podaje podinsp. Elwira Kozłowska. Jednocześnie 38-latka miała grozić innym osobom, by nie mówiły o tym, co się wydarzyło. Z nieoficjalnych ustaleń Gazeta.pl wynika, że mężczyzna był w kryzysie bezdomności. Zarówno ofiara, jak i podejrzani znali się i miało między nimi dojść do konfliktu.
Czytaj również: Próba podpalenia biura KO. Wiadomo, gdzie trafi podejrzany. Prokuratura ujawnia
Źródła: KRP V