Kamil Majchrzak dostał się do głównej drabinki turnieju ATP 250 w Brisbane jako szczęśliwy przegrany kwalifikacji. Polak kapitalnie wykorzystał otrzymaną szansę i w meczu otwarcia pokonał w dwóch setach Niemca Daniela Altmaiera. Zaimponował szczególnie w drugiej partii, w której rozbił rywala 6:0.

W drugiej rundzie 59. tenisista świata trafił na plasującego się o jedno miejsce niżej Reilly’ego Opelkę. Panowie wcześniej zmierzyli się tylko raz. W drugiej rundzie Challengera w Playford w 2018 roku po dwóch tie-breakach lepszy okazał się mierzący 211 cm Amerykanin. Piotrkowianin po ośmiu latach mógł więc wziąć rewanż.

ZOBACZ WIDEO: Aż się popłakał. Tak Boruc wzruszył Fabiańskiego

Już początek zwiastował, że będziemy świadkami podobnego starcia. Obaj zawodnicy od pierwszych piłek pewnie utrzymywali podania, nie dając rywalom cienia nadziei na przełamanie. Seria ta trwała w najlepsze, co sprawiło, że o losach tej odsłony zadecydował tie-break.

W nim Majchrzak nie miał niestety zbyt wiele do powiedzenia. Od stanu 2-1 przegrał bowiem sześć kolejnych akcji i całkowicie dał się zdominować. Opelka mógł więc cieszyć się z wygranej 7:6(2) i objęcia prowadzenia w meczu.

Zaskoczeniem nie był też przebieg drugiego seta. Obaj tenisiści kontynuowali kapitalną grę przy własnym podaniu, a odbierający mogli jedynie liczyć na błędy. Tych nie było jednak za dużo, przez co kibice zgromadzeni na korcie w Brisbane byli świadkami kolejnego tie-breaka.

Tym razem walki było w nim znacznie więcej. Choć Amerykanin odskoczył na 3-0, nasz tenisista niedługo później odrobił stratę. Jako pierwszy szansę na wygraną miał Opelka, jednak Polak zdołał obronić piłkę meczową. Sam niedługo później wykorzystał drugą szansę na zamknięcie seta, triumfując 7:6(7) i utrzymując się w walce o ćwierćfinał pierwszej imprezy w sezonie.

Trzecia odsłona mogła zacząć się pierwszym przełamaniem w tym spotkaniu. Jego autorem mógł zostać Majchrzak, który jednak nie wykorzystał wypracowanego break pointa. Seria utrzymanych podań trwała w najlepsze, a kolejne szanse Polaka pojawiły się w dziewiątym gemie. Również i tym razem Amerykanin skutecznie się wybronił.

Niewykorzystane szanse piotrkowianina doprowadziły do trzeciego tie-breaka. W nim przez długi czas obaj zawodnicy wygrywali akcje przy swoim podaniu. Jako pierwszy przewagę wypracował Opelka, jednak Majchrzak obronił dwie piłki meczowe i wyrównał wynik.

Decydujące fragmenty dostarczyły mnóstwo emocji, ale ze szczęśliwym zakończeniem dla naszego tenisisty. Majchrzak wykorzystał trzecią piłkę meczową, wygrał 10-8 i po ponad dwuipółgodzinnej walce awansował do ćwierćfinału w Brisbane. Tam Polak zmierzy się z najwyżej rozstawionym Daniłem Miedwiediewem.

Brisbane International, Brisbane (Australia)
ATP 250, kort twardy, pula nagród 680,1 tys. dolarów
środa, 7 stycznia

II runda gry pojedynczej:

Kamil Majchrzak (Polska) – Reilly Opelka (USA) 6:7(2), 7:6(7), 7:6(8)