To nie był łatwy rok. W sezonie 2025 FC Santos walczył o utrzymanie w brazylijskiej Serie A. Sprowadzony do klubu Neymar przez większą część kampanii zawodził, ale gdy klub znalazł się pod ścianą, doświadczony napastnik pokazał klasę. Postanowił wbrew zaleceniom lekarzy przesunąć zabieg i mimo problemów zdrowotnych zagrał w kluczowych meczach, zdobywając w nich ważne gole.
Santos ostatecznie utrzymał się w brazylijskiej ekstraklasie, a u Neymara wzrosła miłość do tego klubu. I to na tyle, że zgodził się przedłużyć kontrakt na 2026 rok. Słynny zespół przekazał tę radosną wiadomość w mediach społecznościowych.
ZOBACZ WIDEO: Fabiański zaskoczył historią z przeszłości. „Podbiegłem i go kopnąłem”
– Rok 2025 był dla mnie wyjątkowy i pełen wyzwań. Były chwile radości i przezwyciężania trudności, z którymi poradziłem sobie tylko dzięki waszej miłości. Intensywnej miłości, którą także ja czuję i staram się okazywać w każdym meczu w Świętej Koszulce. Nadszedł 2026 rok i i przeznaczenie nie mogło być inne. Santos to moje miejsce. Tutaj jestem u siebie, czuję się bezpieczny i szczęśliwy. I to właśnie z wami chcę realizować pozostałe marzenia – powiedział Neymar.
Z tej decyzji ucieszył się także prezes klubu, Marcelo Teixeira. – Jako prezes i kibic Santosu jestem bardzo szczęśliwy. To, że Neymar – nasz Książę – pozostaje z nami do końca roku, pokazuje, że projekt odbudowy klubu i naszego futbolu idzie we właściwym kierunku, z poszanowaniem procesów i budowaniem wiarygodności. Jesteśmy na dobrej drodze. Ruszajmy dalej! Kibicu, liczymy na ciebie – przekazał.
W komunikacie podkreślono, że w 2025 roku Neymar zdobył 12 goli i zanotował sześć asyst. Ponieważ wcześniej reprezentował Santos w latach 2009-2013, udało mu się złamać barierę 150 bramek.
Pozostanie Neymara w Santosie wcale nie było takie pewne. Jeszcze jesienią media informowały, że napastnik może się przenieść do Interu Miami. Liczono, że w USA spotka starych znajomych z FC Barcelony, czyli Lionela Messiego i Luisa Suareza.