Nowy rok, nowa praca? Styczeń tradycyjnie jest miesiącem, w którym wielu pracowników rozpoczyna nowy etap zawodowy. Niezależnie od tego, czy chodzi o zmianę stanowiska w obrębie tej samej firmy, czy przejście do nowego pracodawcy, pojawia się pytanie: dla kogo w 2026 r. taka zmiana ma sens, a w których branżach szanse są raczej ograniczone?

Virginia Sondergeld, ekspertka rynku pracy z Indeed Hiring Lab, patrzy na rok 2026 „z ostrożnym optymizmem”. Powodem jest prognoza Rady Ekspertów Gospodarczych, która zakłada niewielki wzrost gospodarczy na poziomie 0,9 proc. — Jeśli ta prognoza się potwierdzi, firmy znów zaczną intensywniej poszukiwać nowych pracowników — wyjaśnia Sondergeld.

Rzeczywiście, w trakcie 2025 r. rynek ofert pracy początkowo się ustabilizował. Według danych Indeed Hiring Lab liczba ogłoszeń była chwilowo o około 16 proc. wyższa niż przed pandemią COVID-19. Pod koniec roku nastąpiło jednak wyraźne ochłodzenie: w grudniu 2025 r. rynek pracy skurczył się — po korekcie sezonowej — o 1,7 proc., a w ujęciu rocznym spadek wyniósł 11,6 proc. Mimo to Sondergeld zakłada, że w 2026 r. sytuacja zacznie się stopniowo poprawiać.

Te zawody będą na wagę złota

Zdaniem ekspertki, w 2026 r. najwięcej nowych miejsc pracy powstanie tam, gdzie już dziś firmy mają ogromne problemy ze znalezieniem pracowników lub gdzie dodatkowy popyt generują inwestycje państwowe.

Na pierwszym miejscu znajduje się budownictwo. Indeed Hiring Lab odnotował tu ponadprzeciętny wzrost zapotrzebowania na personel — pod koniec 2025 r. liczba ofert była o 5,7 proc. wyższa niż na początku roku. Inwestycje w infrastrukturę oraz transformację klimatyczną powinny w 2026 r. jeszcze wzmocnić ten trend, zwłaszcza w budownictwie infrastrukturalnym — dodaje Alexander Burstedde z Instytutu Gospodarki Niemieckiej (IDW).

Prawdziwy boom przeżywa również przemysł zbrojeniowy. Liczba ogłoszeń o pracę jest tam obecnie o 34 proc. wyższa niż przed rozpoczęciem wojny w Ukrainie.

W 2026 r. wiele ofert pojawi się także w sektorze opieki, ochrony zdrowia i pracy socjalnej. Głównym powodem jest starzenie się społeczeństwa, które na dłuższą metę utrzymuje wysokie zapotrzebowanie na pracowników w tych zawodach.

Osoby zatrudnione w tych branżach mają bardzo dobre szanse, by przy zmianie pracy wynegocjować lepsze warunki, wyższe wynagrodzenie — albo jedno i drugie — już na początku roku

— podkreśla Sondergeld.

Opieka, zdrowie i praca socjalna w 2026 r. ruszą z masowymi rekrutacjami (zdj. poglądowe)

Opieka, zdrowie i praca socjalna w 2026 r. ruszą z masowymi rekrutacjami (zdj. poglądowe)Monkey Business Images / Shutterstock

Alexander Burstedde zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt. — Największy niedobór będzie dotyczył wykwalifikowanych pracowników po szkołach zawodowych — mówi. To otwiera nowe możliwości dla kandydatów z konkretnymi umiejętnościami praktycznymi. Bardzo dobre perspektywy mają także wysoko wyspecjalizowani eksperci — na przykład osoby z tytułem magistra lub wieloletnim doświadczeniem w wąskich, poszukiwanych niszach. Takich profili firmy wciąż nie są w stanie łatwo znaleźć, co czyni je wyjątkowo atrakcyjnymi.

Szczególną sytuację, zdaniem Bursteddego, mają nauczyciele wychowania przedszkolnego. W ich przypadku niedobór kadr może się w nadchodzących latach zmniejszać. Wynika to z demografii — liczba dzieci w odpowiednich grupach wiekowych spadła ostatnio o około 15 proc. Nie oznacza to jednak automatycznie gorszych perspektyw zawodowych. Wręcz przeciwnie: może to stworzyć przestrzeń do trwałej poprawy jakości opieki.

Tu będzie ciężej

Znacznie trudniej o zmianę pracy będzie natomiast w wielu klasycznych zawodach biurowych. — Korzystają one jedynie pośrednio z inwestycji państwowych, które mają napędzać wzrost gospodarczy w 2026 r. — zauważa Sondergeld.

Dodatkowo wiele firm, w obliczu transformacji związanej ze sztuczną inteligencją, wstrzymuje się z nowymi rekrutacjami. Zamiast tworzyć nowe etaty, przedsiębiorstwa najpierw sprawdzają, jak usprawnić istniejące zespoły i procesy przy pomocy AI.

Potwierdzają to dane Indeed Hiring Lab: od początku 2025 r. liczba ofert w programowaniu spadła o 18,8 proc., w obsłudze klienta o 15,6 proc., a w zawodach biurowo-administracyjnych o 15,1 proc. W tych obszarach przewaga negocjacyjna leży obecnie wyraźnie po stronie pracodawców, co widać m.in. w ograniczaniu ofert pracy zdalnej i elastycznych form zatrudnienia.

Mniejsze szanse na zmianę pracy w 2026 r. mają także osoby z wykształceniem licencjackim. Jak ocenia Burstedde, w ostatnich latach liczba takich pracowników znacząco wzrosła, przez co niedobór kadr jest tu mniej odczuwalny, a konkurencja — większa. Sam dyplom uczelni wyższej nie jest więc gwarancją zatrudnienia.

Znacznie ważniejszy od samego wykształcenia jest konkretny zawód

— podkreśla Burstedde.

Przykładowo, absolwentom biologii — mimo ścisłego profilu kierunku — często trudno znaleźć adekwatną pracę. Z kolei wykwalifikowani technicy chemiczni wciąż są bardzo poszukiwani, mimo szeroko dyskutowanej deindustrializacji.

IT zalicza chwilowy dołek, ale pracy nie zabraknie (zdj. poglądowe)

IT zalicza chwilowy dołek, ale pracy nie zabraknie (zdj. poglądowe)Lee Charlie / Shutterstock

Bardziej zniuansowanie ekonomista ocenia sytuację w branży IT. Choć liczba ofert rzeczywiście ostatnio spadła, Burstedde zaznacza, że to jedynie chwilowy obraz. Od lat rynek IT przypomina „kolejkę górską”. W dłuższej perspektywie sytuacja powinna się ustabilizować, ponieważ — jak mówi — „sztuczna inteligencja prawdopodobnie nie przejmie aż tylu zadań, ile obecnie się zakłada”. Praca będzie się raczej przesuwać w stronę zadań, w których ludzkie kompetencje pozostają niezastąpione.

Bez AI ani rusz

Dla osób poszukujących pracy w nowym roku kluczowe pozostają kompetencje związane z AI. Według Indeed w 2025 r. liczba ogłoszeń w których wspomina się o umiejętnościach związanych ze sztuczną inteligencją, wzrosła aż o 75 proc. Obecnie 3,5 proc. wszystkich ofert zawiera takie wymagania — i ten odsetek nadal rośnie.

Największa dynamika widoczna jest w HR, marketingu, zarządzaniu projektami oraz w sektorze bankowo-finansowym. Firmy nie szukają już wyłącznie programistów AI, lecz coraz częściej pracowników, którzy potrafią korzystać z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, nadzorować je i oceniać wyniki — na przykład przy automatyzacji rutynowych zadań z wykorzystaniem narzędzi takich jak ChatGPT.

Osoby, które potrafią udokumentować takie umiejętności, zyskują wyraźną przewagę konkurencyjną.

Z drugiej strony ci, którzy zamykają się na zmiany, ryzykują utratę dostępu do przyszłych zawodów umysłowych

— ostrzega Sondergeld.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Chcesz zmienić branżę? Działaj teraz

Zarówno Indeed, jak i IDW podkreślają, że w 2026 r. nadal istnieją szanse dla osób chcących zmienić branżę, zwłaszcza tam, gdzie niedobór wykwalifikowanych pracowników ma charakter strukturalny.

Często wiąże się to jednak z koniecznością dodatkowych szkoleń, które w niektórych przypadkach mogą być organizowane we współpracy z urzędem pracy. Dla pracowników zmagających się z problemami przemysłu eksportowego przejście do dynamicznie rozwijającego się sektora zbrojeniowego może być szczególnie atrakcyjną opcją — zauważa Sondergeld.

Eksperci są zgodni co do jednego: nie istnieje „idealny moment” na zmianę pracy. Burstedde radzi, by nie czekać na perfekcyjne warunki, lecz aplikować na stanowiska dobrze dopasowane merytorycznie. W okresach wzmożonych rekrutacji rośnie bowiem nie tylko liczba ofert, ale i konkurencja.