Jak podaje ABC News, operację przejęcia tankowca prowadziła amerykańska Straż Przybrzeżna. Stacja oraz Agencja Reutera początkowo podawały, że w pobliżu widoczne były także rosyjskie okręty wojenne, które wcześniej zostały wysłane do ochrony tankowca. Tym twierdzeniom zaprzeczyło jednak dwóch urzędników amerykańskich w rozmowie z „New York Times”.

Dlaczego amerykańskie siły weszły na pokład tankowca?

Jakie informacje potwierdziły władze USA?

Co robiła rosyjska flota w pobliżu tankowca?

Jakie inne statki zostały przejęte przez amerykańskie służby?

Jeden z urzędników przekazał także, że Straż Przybrzeżna USA nie napotkała żadnego oporu ani wrogości ze strony załogi.

Zgodnie z informacjami Agencji Reutera, powołującej się na rosyjskie media, nad jednostką pojawiły się amerykańskie śmigłowce (prawdopodobnie należące do 160 Pułku Specjalnych Operacji Lotniczych), które — według mediów — przeprowadziły desant na pokład statku. Wcześniej pojawiały się doniesienia o przerzucie amerykańskich jednostek specjalnych i ich zaplecza do baz w Wielkiej Brytanii, prawdopodobnie w celu przeprowadzenia operacji zatrzymania jednostki.

Informacje o wejściu na pokład potwierdziły też władze USA. „Współpracujące ze sobą departamenty sprawiedliwości i bezpieczeństwa krajowego we współpracy z departamentem wojny ogłosiły dzisiaj zajęcie statku M/V Bella 1 za naruszenie sankcji amerykańskich. Statek został zajęty na północnym Atlantyku na podstawie nakazu wydanego przez amerykański sąd federalny po tym, jak został namierzony przez USCGC Munro” — napisało Dowództwo Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych w Europie.

„Blokada sankcjonowanej i nielegalnej ropy wenezuelskiej pozostaje w PEŁNI OBOWIĄZUJĄCA — w każdym miejscu na świecie” — napisał z kolei sekretarz wojny Pete Hegseth.

Rosja wysłała własne okręty wojenne w celu eskortowania tankowca, jednak prawdopodobnie nie zdążyły one dotrzeć na miejsce przed operacją sił amerykańskich. Rosyjski MSZ w oświadczeniu cytowanym przez Reutersa stwierdził, że jednostka jest pod rosyjską banderą i przebywa na wodach międzynarodowych, wzywając przy tym kraje zachodnie do respektowania zasad wolności żeglugi.

Zatrzymanie tankowca Mariner nie jest jedynym, którego dokonały amerykańskie służby. Dowództwo Południowe USA poinformowało, że przejęło także bezpaństwowy statek należący do tzw floty cieni.

„Zatrzymany statek M/T Sophia operował na wodach międzynarodowych i prowadził nielegalną działalność na Morzu Karaibskim. Straż Przybrzeżna USA eskortuje statek M/T Sophia do Stanów Zjednoczonych w celu przeprowadzenia ostatecznego postępowania” – czytamy w komunikacie.

Pościg za tankowcem

Amerykańskie służby śledziły tankowiec już od dwóch tygodni. 20 grudnia statek znajdował się na Karaibach i prawdopodobnie zmierzał do Wenezueli bez ładunku. Straż Przybrzeżna USA próbowała wejść wtedy na jej pokład. Amerykanie mieli nakaz przejęcia jednostki za łamanie sankcji i transport irańskiej ropy. Załoga odmówiła jednak wpuszczenia na pokład funkcjonariuszy Straży Przybrzeżnej USA.

31 grudnia statek zmienił nazwę z Bella-1 na Marinera i został zarejestrowany jako rosyjska jednostka. Załoga tankowca namalowała flagę Rosji na burcie i rozpoczęła ucieczkę z rejonu Karaibów na północny Atlantyk.

Wcześniej tankowiec pływał pod fałszywą banderą Panamy i przypisywano go do tzw. rosyjskiej floty cieni, którą Kreml wykorzystuje, aby omijać sankcje.